Lean, czyli wszystkie ręce na pokład

opublikowano: 03-11-2019, 22:00

Nawet o 30 proc. można poprawić w firmie efektywność, zmniejszając marnotrawstwo.

Znaczna część przedsiębiorstw wciąż kierowana jest w tradycyjny sposób, głównie przez zamknięte grono dyrektorów, których wizje są narzucane całej firmie. Coraz częściej jednak ich szefowie szukają zmian w dotychczasowych sposobach, upatrując w tym lepszej recepty na sukces w twardej walce o utrzymanie się na rynku i rozwój. Ostatnio przybywa chętnych na stosowanie tzw. strategii lean, którą jako pierwsza wdrożyła w Japonii po II wojnie światowej Toyota. Eksperci od zarządzania twierdzą, że konsekwentna realizacja metody pozwoliła tej niewielkiej wówczas firmie rozwinąć się w globalny koncern motoryzacyjny. Obecnie z narzędzi lean korzystają przedsiębiorstwa różnej wielkości na całym świecie, a rozwiązania sprawdzające się w produkcji znajdują zastosowanie także w usługach, logistyce, transporcie i opiece medycznej. Strategia ta polega — mówiąc w dużym skrócie — na trwałym angażowaniu pracowników w znajdywanie źródeł marnotrawstwa (czasu, energii) w działalności firmy i jego eliminowanie oraz nieustannym uczeniu się, niezależnie od stanowiska.

— Podstawą jest umożliwienie każdemu członkowi zespołu doskonalenia talentów i umiejętności, np. poprzez kursy, jak i angażowanie go we wszystkie etapy wdrażanych zmian. To też silniej identyfikujez firmą, co jest istotne przy wysokiej rotacji kadr — podkreśla Michael Balle, założyciel Institut Lean France, konsultant międzynarodowych firm.

Jego zdaniem takie działania przynoszą przedsiębiorstwu także lepsze wyniki finansowe.

— Firmy sprawnie operujące narzędziami leanowymi notują roczny wzrost efektywności nawet o 20 proc., ale nie kosztem pracowników, lecz dzięki zaangażowaniu ich w ciągłe ulepszanie procesów — dodaje ekspert.

Michael Balle zwraca uwagę, że w strategii lean prawdziwym sercem każdego przedsiębiorstwa jest tzw. gemba, czyli miejsce wykonywania rzeczywistej pracy, przynoszącej konkretną wartość dla klienta. W produkcji to hala produkcyjna, w usługach — punkt ich świadczenia. Tam należy identyfikować określone możliwości i potencjał i na tej podstawie planować dalszy rozwój przedsiębiorstwa.

— Sukces jest możliwy, gdy zarówno pracownicy, jak i liderzy są gotowi na zmiany, eksperymenty i naukę. Droga do doskonalenia się może być wyboista, ale powinna być świadoma i konsekwentna — mówi Tomasz Bereźnicki, prezes DPC Polska, firmy wspierającej rozwój przedsiębiorstw.

Do oszczędności i korzyści biznesowych ze stosowania w Polsce programów według metody lean przyznają się np. Arriva, Electrolux oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi. Krzysztof Stencel, odpowiedzialny w WZL za wprowadzenie tej strategii, mówi, że pozwoliła ona na redukcję czasu obsługi śmigłowców trafiających do zakładu o 30 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu