Leasing 3000 rozwija skrzydła

Kamil Kosiński
opublikowano: 2003-09-03 00:00

Dzięki nawiązaniu współpracy z Europejskim Funduszem Leasingowym, działająca w strukturze grupy Techmex, spółka Leasing 3000 oferuje dzierżawę coraz szerszej gamy produktów informatycznych.

Jeszcze niedawno, należąca do grupy Techmex, spółka Leasing 3000 borykała się z brakiem środków na finansowanie działalności. Odkąd jednak — wiosną 2003 r. — Techmex zawarł z Europejskim Funduszem Leasingowym (EFL) porozumienie o współpracy dające Leasingowi 3000 prawo do zawierania umów w imieniu i na rzecz EFL, wiele się zmieniło.

— W niedługim czasie chcemy stać się uznanym graczem na rynku leasingu produktów IT. EFL zapewnia nam finansowanie, o które byłoby nam trudno jako firmie nie związanej z sektorem bankowym — twierdzi Piotr Pątko, prezes Leasingu 3000.

Firma poszerza portfolio leasingowanych produktów i podpisuje coraz to nowe umowy o współpracy z dostawcami produktów informatycznych, nie tylko z grupy kapitałowej Techmexu. Współpracuje już m.in. z warszawskim Simple i krakowskim Robobatem.

— Mamy także możliwość leasingowania oprogramowania z oferty spółek Instal—CAD, która jest wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski oprogramowania ProSteel 3D oraz Akon, będącej wyłącznym dystrybutorem oprogramowania produkowanego przez firmy Enfocus i Quite Software — wylicza Piotr Pątko.

Ostatnio spółka leasingowa z grupy Techmex nawiązała współpracę z Sybase Polska.

— Kiedyś współpracowaliśmy z Carcade Leasing. Jednak z różnych powodów ta współpraca ustała i od dłuższego czasu nie mogliśmy zaoferować naszym klientom możliwości leasingu oprogramowania — zaznacza Marek Ryński, dyrektor handlowy Sybase Polska.

Porozumienie, które zawarło Sybase z Leasingiem 3000, nie ogranicza listy dzierżawionych produktów. Sybase liczy jednak na to, że w tym kanale sprzedaży zbyt znajdą głównie narzędzia programistyczne PowerBuilder i PowerDesigner.

— Jeżeli firmy leasingują obrabiarki, to równie dobrze mogą leasingować narzędzia do tworzenia aplikacji. Nie ma jednak żadnych formalnych ograniczeń w zakresie leasingu naszych produktów. Wydaje się jednak, że dla naszych partnerów wdrożeniowych rozłożenie inwestycji w czasie ma większe znaczenie niż dla użytkowników końcowych. U tych ostatnich duża część naszych produktów jest wykorzystywana w projektach, które nie są powielalne, i firmy, które się na nie decydują z reguły dysponują też środkami na pokrycie kosztów takich inwestycji — tłumaczy Marek Ryński.

Korzystanie z tej formy zakupu jest możliwe po akceptacji warunków umowy, zakładającej konieczność wniesienia początkowej opłaty wysokości 30 proc. wartości nabywanego produktu. Reszta sumy jest płatna w ratach leasingowych.

— Po spłacie ostatniej faktury, własność licencji na oprogramowanie przechodzi na leasingobiorcę — zapewnia Piotr Pątko.