Andrzej Płochocki: leasing jest pożyteczny dla gospodarki narodowej
LEASING BEZ USTAWY: W Polsce problemem jest nie brak przepisów, lecz brak precyzji w regulacjach już istniejących — uważa Andrzej Płochocki. fot. Grzegorz Kawecki
Występując ze słowami krytyki pod adresem Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych („PB” nr 79, dodatek „Leasing”), zastępca dyrektora generalnego w Kredyt Lease pan Sławomir Bielec stwierdza: „Przyglądaliśmy się poczynaniom tej organizacji z boku. Kilka miesięcy temu złożyliśmy wniosek o przystąpienie do konferencji, jednak po pierwszych doświadczeniach stwierdziliśmy, że nie zajmuje się ona skutecznie problemami firm leasingowych.”
KAŻDEMU wolno mieć własną ocenę działalności KPL. Ma ją zapewne wiele firm, nie będących — podobnie jak Kredyt Lease — jej członkami. Istotną rzeczą jest jednak to, w jaki sposób owa ocena się rodzi. Konferencja rozpoczęła intensywne starania o jasne, ustawowe uregulowanie kwestii podatkowych w leasingu już we wrześniu 1995 roku. Od tamtej pory organizujemy regularne, okresowe spotkania środowiskowe, na które zapraszane są wszystkie przedsiębiorstwa leasingowe, nie tylko członkowie KPL. Każdorazowo zaproszenie otrzymywał również Kredyt Lease, po raz pierwszy jednak skorzystał z niego dopiero pod koniec października 1998 r. Wcześniej wolał stać z boku.
TYMCZASEM właśnie zasługą KPL jest przygotowanie, niewątpliwie najlepszego do tej pory, projektu ustawy o podatkach w leasingu, który dwukrotnie trafiał do Sejmu, a raz stał się przedmiotem pierwszego czytania. Nie jesteśmy winni temu, że parlamentarzyści nawet z leasingu potrafią uczynić przedmiot politycznych rozgrywek.
WIĘKSZOŚĆ krajów w Europie nie posiada przepisów podatkowych, jednoznacznie regulujących kwestie leasingu, który mimo to istnieje, rozwija się i jest doceniany. Również w Polsce problemem jest nie brak przepisów, lecz brak precyzji w regulacjach już istniejących. Dopiero w roku 1998 interpretacje Ministerstwa Finansów (w sprawie podatku dochodowego od umów forfeitingowych oraz wartości końcowej w umowach leasingowych) zlikwidowały dwie z kilku zapalnych kwestii na styku leasing-fiskus. Do złagodzenia stanowiska resortu przyczyniły się właśnie wieloletnie działania KPL — między innymi dziesiątki wspólnych spotkań ekspertów, list otwarty z kwietnia 1998 r. oraz raport na temat sytuacji leasingu w Polsce.
W SPOŁECZEŃSTWIE świadomość roli i znaczenia leasingu, szczególnie dla rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości, przeszła wyraźną metamorfozę. Także stosunek do leasingu w mediach zmienił się w ciągu kilku lat z niechętnego i podejrzliwego na życzliwy, w co najmniej takim stopniu, jak wobec innych pożytecznych form działalności gospodarczej. Czyż nie jest to w dużej mierze rezultat organizowanych przez KPL konferencji prasowych i innych form stałych kontaktów z mediami? Konferencja ma na swoim koncie szereg osiągnięć większych niż „sprawdzanie się, jeśli idzie np. o opracowywanie wyników branży”. Nie powinno natomiast nikogo dziwić, że część działań i przedsięwzięć adresuje wyłącznie do firm członkowskich, a nie do tych, które — jak Kredyt Lease — całymi latami przyglądają się jej poczynaniom z boku.
CZY KPL mogła zdziałać więcej? Odpowiedź na to pytanie jest jedynym miejscem, w którym trzeba się zgodzić z panem Bielcem: mogła. Ale tylko wtedy, gdyby „przyglądacze” nie dawali (zapewne nieświadomie) oręża do ręki niektórym decydentom, z lubością torpedującym wszelkie nasze poczynania. Gdy nie stawało im już rzeczowych argumentów, sięgali po demagogiczne stwierdzenie: „a KPL i tak nie reprezentuje środowiska, bo macie tylko pięćdziesięciu członków, a firm leasingowych jest w Polsce dwieście” (niektórzy wiedzieli nawet o... pięciuset).
Andrzej Płochocki jest dyrektorem biura Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych