Leasing ma sens

Marta Walczak
16-04-2010, 10:02

W okresie spowolnienia gospodarczego firmy chętniej korzystają z zewnętrznego zarządzania flotą samochodową.

Wybór odpowiedniego sposobu finansowania floty zależy od potrzeb firmy, liczby użytkowanych przez nią samochodów oraz od jej kondycji finansowej. Jeszcze kilka lat temu wiele polskich przedsiębiorstw kupowało auta służbowe za własne pieniądze. Jednak w czasie kryzysu, kiedy wiele firm ograniczyło środki na inwestycje, z pomocą przyszła im branża Car Fleet Management. Leasing jest obok kredytu inwestycyjnego głównym źródłem finansowania firmowych flot samochodów. Pozwala je modernizować bez konieczności angażowania własnych zasobów firmy.

— Istotną, szczególnie dla małych firm, zaletą leasingu są szybkie procedury zawarcia umowy i mniejsze niż przy kredycie bankowym wymagania formalne — mówi Joanna Malinowska z firmy Carefleet.

Firma finansująca się leasingiem nie musi wykładać gotówki na zakup auta. Płaci jedynie za użytkowanie samochodu i realny spadek jego wartości w okresie wynajmu.

— Dzięki leasingowi, przedsiębiorca nie musi wydawać jednorazowo dużej kwoty, a za możliwości korzystania z floty płaci w miarę rozwoju firmy. Argumentem wielu małych firm, przemawiającym za kupnem aut za własne pieniądze, jest oczywiście brak kosztów finansowania. Rzadko jednak biorą one pod uwagę cenę leasingu, która jest niższa niż uwzględniany w większości biznesplanów zwrot z inwestycji — mówi Łukasz Żurek, dyrektor handlowy ALD Automotive.

Bardzo ważną zaletą tej formy nabywania pojazdów dla przedsiębiorstw jest stabilność spłacanych rat, a także przejęcie przez leasingodawcę ryzyka zmian wartości samochodu po okresie finansowania. Ponadto leasing pozwala obniżyć obciążenia podatkowe.

— Raty leasingowe można w całości ująć w bilansie firmy jako koszty uzyskania przychodu. Obniżony w ten sposób księgowany zysk powoduje obniżenie podatku dochodowego. Firmy leasingowe mogą przy zakupie aut odliczyć 100 proc. VAT, dzięki czemu podstawą do obliczenia miesięcznej raty jest wartość netto auta — mówi Łukasz Żurek.

Innym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw jest wynajem długoterminowy, który najbardziej się opłaca w przypadku floty większej niż dziesięć pojazdów. Spółki korzystające z full service leasingu powierzają zarządzanie flotą firmie, która się w tym specjalizuje.

— Zależnie od oczekiwań czy działalności, do jakiej ma być wykorzystany pojazd, klient otrzymuje produkt stworzony specjalnie dla niego. To on decyduje z czego, oprócz finansowania, może skorzystać i w jakim zakresie — mówi Leszek Pomorski, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów i spółki ING Car Lease.

W przypadku wynajmu długoterminowego przedsiębiorca oprócz finansowania może skorzystać z minimum trzech dodatkowych usług spośród ubezpieczenia, kart paliwowych, wymiany opon, czy przeglądów i napraw. Ponadto firmy mogą zaoferować klientom rabaty na samochody kupowane u dealerów i redukcję kosztów obsługi floty.

— Wynajem długoterminowy wiąże się z jeszcze mniejszym angażowaniem własnych środków niż finansowanie w drodze leasingu. Wysokość czynszu jest stała przez cały okres najmu, co pozwala dokładnie zaplanować koszty utrzymania pojazdów. Dodatkowo samochodów objętych wynajmem długoterminowym nie wykazuje się w księgach rachunkowych, co poprawia zdolność kredytową najemcy — podsumowuje Joanna Malinowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Leasing ma sens