Lech Kaczyński za poprawą stosunków z Rosją, lecz nie kosztem Polski

Polska Agencja Prasowa SA
31-10-2005, 11:51

Prezydent-elekt Lech Kaczyński oświadczył, że jest zainteresowany poprawą stosunków Polski z Rosją, ale nie kosztem polskich interesów. Prezydent-elekt mówił o tym w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej Kanał Pierwszy (dawny ORT), wyemitowanym w niedzielę wieczorem.

Prezydent-elekt Lech Kaczyński oświadczył, że jest zainteresowany poprawą stosunków Polski z Rosją, ale nie kosztem polskich interesów. Prezydent-elekt mówił o tym w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej Kanał Pierwszy (dawny ORT), wyemitowanym w niedzielę wieczorem.

"Owszem, jestem nastawiony na współpracę z USA. To prawda. Nie wyklucza to jednak dobrych relacji z Rosją" - zadeklarował Kaczyński.

 "Wszak nie żyjemy już w czasach, gdy istniały dwa bloki - z jednej strony Związek Sowiecki, a z drugiej - USA. Myślę, że dzisiaj warunkiem dobrych stosunków z Rosją są jej dobre relacje z Ameryką" - dodał.  

Pytany o krytyczne uwagi, jakie skierował pod adresem Rosji i Niemiec za plany budowy omijającej Polskę magistrali gazowej po dnie Morza Bałtyckiego, prezydent-elekt powiedział, że "o wiele tańsze byłoby przeprowadzenie gazociągu przez Polskę".

"Pragniemy dobrych stosunków z Rosją i Niemcami. Jeśli znacie historię, to powinniście wiedzieć, że realizacja jakichkolwiek planów bez uwzględnienia interesów Polski zawsze wywołuje obawy u nas i w krajach bałtyckich" - zaznaczył Kaczyński.

Przedstawiając polskiego prezydenta-elekta, Kanał Pierwszy zauważył, że to on był jednym z inicjatorów nadania rondu w Alejach Jerozolimskich w Warszawie imienia nieżyjącego prezydenta Czeczenii Dżochara Dudajewa, a rosyjsko-niemieckie porozumienie o budowie Gazociągu Północnego nazwał nowym paktem Mołotow-Ribbentrop.

Rosyjska telewizja odnotowała również, że klip wyborczy Kaczyńskiego zaczynał się od konstatacji, że napaść Hitlera i sowieckiej Rosji na Polskę przyniosła śmierć sześciu milionów jej obywateli i pół wieku niewoli.

Indagowany przez Kanał Pierwszy o to, czy zanim odejdzie z urzędu prezydenta Warszawy "nie chciałby zmienić nazwy placu Dżochara Dudajewa", Kaczyński oznajmił, że Polska "ma własne zdanie w sprawie Czeczenii i gotowa jest rozmawiać o tym z władzami rosyjskimi".

"Jeśli zaś chodzi o prezydenta Warszawy, to ma on wiele uprawnień, jednak nazwy ulic i placów - to nie jego kompetencje. Decyduje o tym Rada Warszawy" - powiedział Lech Kaczyński.

Jerzy Malczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lech Kaczyński za poprawą stosunków z Rosją, lecz nie kosztem Polski