Legendarny inwestor jest pełen obaw

aktualizacja: 21-04-2017, 12:53

Paul Tudor Jones, amerykański miliarder i legendarny makro-trader ostrzega, że rynkowi akcji może grozić załamanie.

Jones uważa, że lata niskich stóp procentowych zakłóciły wyceny spółek w stopniu nie widzianym od 2000 roku, czyli krótko przed tym jak Nasdaq stracił 75 proc. wartości w okresie trochę ponad dwóch lat. Jego zdaniem, porównując kapitalizację spółek do wielkości gospodarki szefowa Fed, Janet Yellen, powinna być „przerażona”.

Zobacz więcej

Paul Tudor Jones fot. Bloomberg

Jones, podobnie jak wielu innych zarządzających pieniędzmi, ostrzega inwestorów, że wyceny spółek są znacznie zawyżone. W ubiegłym tygodniu Scott Minerd z Guggenheim Partner’s mówił, że spodziewa się latem lub na początku jesieni „znaczącej korekty”. Z kolei Philip Yang, zarządzający Willowbridge Associates od 1988 roku przewiduje spadek rynku akcji o 20 do 40 proc. Nawet Larry Fink, którego BlackRock zarządza 5,4 bln USD aktywów, głównie stawiając na wzrosty cen, przyznał w tym tygodniu, że rynek akcji może spaść o 5 do 10 proc. jeśli wyniki spółek okażą się rozczarowaniem.

Jones, który zrządza 10 mld USD aktywów w funduszu hedgingowym Tudor Investment jest pełen niepokoju, ale podkreśla, że nie nadszedł jeszcze czas aby grać na spadek cen. Przewiduje, że Nasdaq, który zyskał już prawie 10 proc. w tym roku, może pójść jeszcze w górę jeśli Marine Le Pen przegra wybory prezydenckie we Francji.
Jones stał się sławny, kiedy potroił pieniądze trafnie przewidując nadejście krachu w październiku 1987 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Legendarny inwestor jest pełen obaw