Legg Mason nie porywa się z motyką na słońce

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-09-23 07:40

Specjalizujemy się w zarządzaniu akcjami i godzimy się z rządzącą rynkiem cyklicznością — to strategia biznesowa prezesa Tomasza Jędrzejczaka.

Staramy się pracować tam, gdzie możemy osiągnąć sukces — w ten sposób prezes Legg Mason TFI argumentuje wybór rynków, na których inwestować będzie tworzony właśnie nowy fundusz akcji Europy Środkowo-Wschodniej. — Nie porywamy się z motyką na słońce. Chcemy się zajmować wyłącznie tym, na czym się znamy. Nigdy nie osiągniemy sukcesu na giełdach w Brazylii czy Afryce, bo na tych rynkach nie jesteśmy w stanie wypracować przewagi konkurencyjnej — tłumaczy Tomasz Jędrzejczak. Z zarabianiem dla klientów w Polsce jest całkiem nieźle. Legg Mason Skoncentrowany FIZ, rozpoczynając działalność przed czterema laty, miał ambitne plany: być lepszym od WIG i klasycznych funduszy akcji. Strategia polegająca na koncentracji portfela na maksymalnie dwudziestu spółkach przynosi rezultaty: w tym roku stopa zwrotu w wysokości 31 proc. (przy średniej 6,5 proc.) zapewniła funduszowi pierwsze miejsce w grupie akcji polskich uniwersalnych. Od początku działalności zyskał 46 proc. przy średniej 27 proc. Sukces smakuje, więc firma wznowiła subskrypcję certyfikatów,która potrwa do wtorku. Żeby zostać posiadaczem jednostek uczestnictwa, trzeba dysponować na starcie kwotą 50 tys. zł.

Ze specjalizacją…

Ostatnie dwa lata to nie był okres żniw dla TFI, specjalizujących się w zarządzaniu akcjami. Kapryśna koniunktura odstraszała inwestorów od giełdy, a przyciągała do obligacji. Tylko w 2012 r. do funduszy dłużnych napłynęło łącznie 7,5 mld zł, a z akcyjnych wyparowało 1,5 mld zł. Towarzystwa, które paletę produktów mają zbyt ubogą, mogły z zazdrością patrzeć, jak konkurencja zbiera kokosy. Kusząc zyskami z obligacji, Skarbiec TFI czy Aviva pozyskały po 0,6 mld zł, podczas gdy Quercus sprzedał jednostki warte 80 mln zł, a w Legg Mason bilans wpłat i wypłat zamknął się 200 mln zł pod kreską. Niektóre „akcyjne TFI”, jak np. Noble Fund, dostrzegają jednak problem i zapowiadają rozbudowanie części obligacyjnej oferty. Legg Mason TFI, które również specjalizuje się w zarządzaniu akcjami (fundusze obligacji oddało w ręce zewnętrznej firmy), z pokorą godzi się na cykliczność rynku. — Nie musimy równoważyć biznesu. Chcemy się specjalizować w zarządzaniu akcjami. Nigdy nie sprzedawaliśmy czegoś wyłącznie dlatego, że chcą to kupować klienci. Zależy nam na jakości i dobrych wynikach. Biznes oparty na funduszach akcji jest cykliczny i tego się nie uniknie. Problemem naszego rynku jest jego niewielki rozmiar. Nie można osiągnąć sukcesu, dzieląc już i tak mały rynek na jeszcze mniejsze kawałki. Jest sporo TFI w Polsce z atrakcyjną ofertą funduszy dłużnych i nie musimy ze wszystkimi konkurować — argumentuje Tomasz Jędrzejczak.

…i drugą nogą

Z drugiej jednak strony prezes zwraca uwagę, że kierowana przez niego firma utrzymuje dużą ekspozycję na rynek produktów emerytalnych. Legg Mason jest jednym z niewielu TFI, który ma ogromny apetyt na ten kawałek tortu. W ubiegłym roku na szeroką skalę, bo nawet w telewizji (co w funduszowej branży jest raczej niespotykane), promowało systematyczne oszczędzanie w IKE. Fundusze Legg Mason znajdziemy m.in. w pracowniczych programach emerytalnych Aegona czy produktach emerytalnych Ergo Hestii. Dzięki temu negatywny wpływ cykliczności rynku akcji jest nieco neutralizowany, bo choć napływy z tego rodzaju źródeł nie są duże, to jednak gwarantują stabilność przychodów.

3,5 mld zł Taką kwotą zarządzał Legg Mason TFI na koniec sierpnia. Jest dziewiątym graczem na rynku funduszy detalicznych.