Legii z Sulejówkiem nie po drodze

23-03-2015, 00:00

Partnerstwo samorządowo-prywatne: pomysł stołecznego klubu rozbił się o formę pozyskania gruntu

Po trwających rok staraniach Legia Warszawa zrezygnowała ze stworzenia w Sulejówku ośrodka szkoleniowego dla młodych piłkarzy. Pismo wystosowane 23 lutego do władz miasta przez Dariusza Mioduskiego, przewodniczącego rady nadzorczej klubu, i Rafała Wyszomierskiego, wiceprezesa, zawiera rozstrzygające zdanie: „W tej sytuacji podjęliśmy decyzję o zakończeniu rozmów na temat budowy Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa w Sulejówku”. Był to ruch wyprzedzający wobec zarządzonych na 15 marca przez Arkadiusza Śliwę, burmistrza Sulejówka, konsultacji społecznych w sprawie propozycji Legii. Po wpłynięciu pisma zostały w godzinę odwołane. Na kibicowskich forach internetowych się zagotowało. „Zachowują się oni jak pies ogrodnika. Terenów dać nie chcą i będzie to leżało odłogiem. Legia wybudowałaby ośrodek z własnych pieniędzy, co po pierwsze dałoby rozwój Sulejówkowi, w tym małych biznesów, po drugie, możliwości rekreacyjne dla mieszkańców, ale i reklamę i pewien prestiż”.

NIE TA KOLEJNOŚĆ:
Zobacz więcej

NIE TA KOLEJNOŚĆ:

Przed zleceniem opracowania tej efektownej koncepcji ośrodka Legia Warszawa powinna uzgodnić z samorządem Sulejówka formę pozyskania gruntu. ESTUDIO LAMELA

„Jak Sulejówek nie chce, to inne gminy są też chętne i nic nie oczekują, tylko chcą, żeby u nich powstała akademia”.

„Wybrać inną lokalizację, a mieszkańcom Sulejówka pozostawić do dyspozycji te wspaniałe krzaki, chwasty, drzewa zasypane śmieciami” [pisownia oryginalna — red.]. Wyłączmy emocje, zapoznajmy się z faktami.

Akademia przy stadionie

Według klubu rozmowy i spotkania w sprawie inwestycji rozpoczęły się 19 lutego 2014 r. Według wersji burmistrza, podanej w ulotce dla mieszkańców przed konsultacjami, oferta wpłynęła „w sierpniu 2014 r.”. Rozbieżność wynika z tego, że pół roku zajęło Legii przygotowanie koncepcji ośrodka, którego wizualizację prezentujemy. Na zlecenie klubu przygotowała ją pracownia Estudio Lamela. Koncepcja objęła Park Glinianki w centrum Sulejówka. To teren wyrobisk XIX-wiecznej cegielni, zadrzewiony w 1948 r. i mający charakter leśnego parku. Teoretycznie mógłby być zadbanym lokalnym odpowiednikiem nowojorskiego Central Parku, ale od lat jest zachwaszczonym rezerwatem. Na południowym skraju miasto wzniosło w 2010 r. stadion piłkarski z trybuną na 1240 widzów i bocznym boiskiem ze sztuczną nawierzchnią (na wizualizacji: dwa boiska w lewym dolnym rogu). Podczas EURO 2012 trenowała tam reprezentacja Rosji. Na stałe miejski obiekt użytkuje IV-ligowa Victoria Sulejówek. Regularnie wynajmowała go także Legia na mecze tzw. młodej ekstraklasy, co miastu pozwalało obniżyć koszty utrzymania.

Szefowie warszawskiego klubu wpadli na pomysł przyklejenia swojej akademii do samorządowego stadionu. Chcieli zagospodarować pas Glinianek o powierzchni 7,1 ha, z czego 5,6 ha byłoby zamkniętym ośrodkiem, a otwarte 1,5 ha służyłoby także mieszkańcom miasta. Na wizualizacji między grupami boisk widać także planowany przez miasto zbiornik retencyjny. Ośrodek składałby się z czterech oświetlonych pełnowymiarowych boisk (trzech ze sztuczną nawierzchnią), jednego rezerwowego, dwóch treningowych dla bramkarzy i pawilonu szatniowego z zapleczem gastronomicznym. Jedno boisko byłoby na zimę przykrywane halą pneumatyczną. Ważnym elementem planu Legii miało być zaadaptowanie na bursę dla młodych piłkarzy prywatnego obiektu hotelowego o powierzchni około 2 tys. mkw., stojącego koło stadionu w stanie surowym (wizualizacja go nie objęła, w prawym dolnym rogu).

Niemożność porozumienia

Przyczyna zakończenia ambitnego projektu Legii na komputerowej wizualizacji była od początku niezmienna: całkowicie rozchodziły się oczekiwania klubu i radnych Sulejówka co do formy prawnej przekazania gruntu. Legia chciała uzyskać go bezprzetargowo w użytkowanie wieczyste. Włodarze miasta proponowali dzierżawę z ewentualnością bezprzetargowego zakupu w przyszłości. Wieczyste użytkowanie jest bardzo korzystne dla obdarowanego gruntem, bo uzyskuje niemal właścicielskie prawa, a przede wszystkim możliwość uzyskiwania kredytów pod hipotekę działki.

Ale dla samorządu oddanie ziemi w takim trybie oznacza ryzyko, jeśli partner nie wywiąże się z umowy, np. nie ma pieniędzy na inwestycję lub ogłasza upadłość. Z kolei dzierżawa to forma bardzo niepewna dla inwestora, a bezpieczna dla samorządu zachowującego własność gruntu. Wszelkie problemy rozwiązuje wtedy zwyczajne kupno działki. Przez pół roku debata o akademii Legii była żywa w sportowych mediach i w Sulejówku. Charakterystyczna była hierarchia wątków i rozłożenie akcentów. Klub we wszystkich publicznych prezentacjach i na spotkaniach z mieszkańcami przedstawiał ogromne korzyści, jakie miasto odniesie z powstania ośrodka, a jedynie ostatnie minuty poświęcał niby marginalnej sprawie prawnej.

Tymczasem dla władz Sulejówka, zwłaszcza dla radnych (listopadowe wybory niczego tu nie zmieniły), była to sprawa najważniejsza. Burmistrz chciał nawet zasięgnąć opinii mieszkańców, wpisując do jednego z konsultacyjnych pytań wariant przekazania Glinianek w… dzierżawę, która dla Legii była nie do przyjęcia. Od odrodzenia ćwierć wieku temu samorządu nikt w Sulejówku nie dostał w użytkowanie wieczyste ani metra miejskiej ziemi. Ba, nawet tego nie próbował. A na takim właśnie fundamencie prawnym opierało się ciekawie zapowiadające się partnerstwo samorządowo-prywatne w sprawie ośrodka Legii. Teraz klub próbuje wygospodarować miejsce na boiska dla młodzieży koło głównego stadionu w Warszawie. Ale to już całkiem inna historia.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Legii z Sulejówkiem nie po drodze