Lego buduje siedzibę po swojemu

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2019-11-08 17:03

Lego zakończyło pierwszy etap budowy i liczy na to, że pomysł architektoniczny skusi do pracy w Billund najbardziej utalentowanych pracowników.

Wszyscy znamy chyba ludzi, którzy zrobiliby wszystko, byle tylko móc pracować w otoczeniu klocków Lego, albo w budynku przypominającym ich konstrukcję z dzieciństwa. Wreszcie mogą pakować walizki i wysyłać CV. Spełnienie marzenia jest na wyciągnięcie ręki.  

Duński koncern otworzył pierwszą część kampusu w swojej siedzibie w Billund. Docelowo kompleks będzie się składał z ośmiu budynków  zajmujących 54 tys. metrów kwadratowych i pomieści 2 tys. pracowników. Na razie ukończono dwa z nich, reszta ma być gotowa w 2021 roku.

Projekt przygotowała firma C.F. Møller Architects. Inspiracją był podobno obraz z biura właściciela koncernu Kjelda Kirka Kristiansena, który przedstawia małego chłopca z dumą prezentującego dzieło zbudowane z klocków Lego. Zaproponowano więc koncepcję, która ma przypominać konstrukcje stworzone z takich klocków. Odwzorowano je na ścianach zewnętrznych, dachu i przy wejściu do budynków.  

- Zespół ciężko pracował, aby stworzyć przestrzeń pracy, która odzwierciedla nasze wartości i daje poczucie radości. Naszą misją jest inspirowanie dzieci, dlatego ważne jest, aby zapewnić naszym utalentowanym współpracownikom środowisko, które jest zabawne i inspiruje kreatywność oraz innowacyjne myślenie - mówi Niels B. Christiansen, prezes Lego.  

Nowy kampus to nie tylko efekt pracy architektów, ale także Anneke Beerkens, która w Lego ma tytuł „antropologa miejsca pracy”. Przez ostatnie dwa lata współpracowała z setkami pracowników grupy z całego świata, żeby zaprojektować biuro i spróbować zaproponować coś innego niż dotychczas.  

- W ten sam sposób, w jaki budujesz coś z klocków Lego, wzięliśmy elementy, które kochają nasi ludzie i połączyliśmy je wszystkie, aby stworzyć coś wyjątkowego. Na przykład pracownicy powiedzieli nam, że chcą swobody wyboru środowiska, które najbardziej im odpowiada, niezależnie od tego, nad czym pracują, ale lubią też pozostać blisko członków zespołu. Dlatego stworzyliśmy „dzielnice” zespołu, które stanowią mieszankę indywidualnych i współpracujących przestrzeni roboczych - tłumaczy Anneke Beerkens. 

Do nowych biur przeprowadziło się już 500 pracowników. Przestrzeń obejmuje także salony wypoczynkowe, place zabaw i parki otwarte dla osób z zewnątrz. Lego chce być oczywiście ekologiczne, więc dach parkingu pokryty jest panelami słonecznymi dostarczającymi połowę energii potrzebnej kampusowi, natomiast na dachach zasadzono rośliny. Deszczówka wykorzystywana będzie do nawadniania parków.  

Lego postarało się o to, żeby o projekcie było głośno i chce powalczyć o programistów, analityków i innych specjalistów z takimi firmami jak Nike i Apple, więc cel jest ambitny, a konkurencja z pierwszej ligi. Niels Christiansen ma nadzieję, że o kampusie ludzie będą mówić od Londynu po Singapur i to skłoni talenty do przeprowadzki. W Billund już teraz pracują dla Lego ludzie ponad 50 narodowości.   

Agencja Bloomberg zauważa, że kompleks jest nie tylko modnym projektem, ale pojawia się w momencie, w którym coraz bardziej restrykcyjna polityka imigracyjna Danii zniechęca wykwalifikowanych pracowników do przyjazdu do tego kraju. Według badania przeprowadzonego przez InterNations, Dania zajmuje drugie miejsce na liście państw, w których najtrudniej się osiedlić. Gorzej jest tylko w Kuwejcie.