Lekarstwo na trudne czasy

Agata Hernik
opublikowano: 09-02-2009, 00:00

Gdy trudniej o kredyt inwestycyjny albo obrotowy, faktoring może okazać się dla firm zbawienny. Branża na to liczy.

Faktor może stać się głównym gwarantem płynności

Gdy trudniej o kredyt inwestycyjny albo obrotowy, faktoring może okazać się dla firm zbawienny. Branża na to liczy.

W prostych słowach, faktoring to odsprzedanie nieprzeterminowanej faktury firmie zewnętrznej. Załóżmy, że przedsiębiorstwo pilnie potrzebuje pieniędzy, ale kontrahenci mają jeszcze sporo czasu, by zapłacić za dostarczone przez nie towary lub usługi. Jeśli nie chce czekać, to na scenę wkracza faktor. Firma odsprzedaje mu faktury, on przekazuje jej pieniądze, a należność egzekwuje od kontrahenta. Co najważniejsze, faktor przejmuje na siebie ryzyko niewypłacalności dłużnika. Przedsiębiorca otrzymuje pieniądze i nie musi się przejmować ewentualną windykacją.

Szybciej niż kredyt

Nawet w spokojniejszych czasach niż dzisiejsze o wiele łatwiej skorzystać z usługi faktoringu, niż uzyskać kredyt. Należy się spodziewać, że w przypadku spowolnienia gospodarczego czy wręcz recesji weryfikacja zdolności kredytowej może być dla firmy starającej się o kredyt jeszcze bardziej uciążliwa niż do tej pory, a wymagane zabezpieczenia jeszcze bardziej restrykcyjne.

— Faktoring z natury konkuruje z kredytami obrotowymi i jest dobrą alternatywą dla tradycyjnych produktów bankowych. Trzeba pamiętać, że podstawą faktoringu są kredyty kupieckie, a te w obliczu pogorszenia się płynności finansowej przedsiębiorstw i zatorów płatniczych zyskają na znaczeniu. Faktoring ma tę ogromną przewagę, że ryzyko opiera się na należnościach i przeważnie usługodawca nie wymaga dodatkowego zabezpieczenia. Ponadto jego atutami są ubezpieczenie należności i dodatkowe usługi windykacyjne, które w okresie spowolnienia mogą być bardziej poszukiwane niż w okresie prosperity — tłumaczy Grzegorz Tracz, wiceprezes Getin Banku.

Przewagą faktoringu nad kredytem jest też krótszy czas na podjęcie decyzji przez usługodawcę i na uruchomienie środków. W przeciwieństwie do kredytu faktoring nie zadłuża firmy. Nie trzeba spłacać żadnych rat ani odsetek. Można za to oferować kontrahentom wydłużone okresy płatności, nie zamrażając przy tym gotówki w niezapłaconych fakturach.

Po co faktoring

Powody, dla których firmy decydują się na skorzystanie z tej usługi finansowej, są bardzo różne. Jednak wśród nich przoduje przyspieszenie pozyskania środków na inwestycje albo spłatę własnych zobowiązań.

— Elementarnym powodem — niezależnie od sytuacji gospodarczej — dla którego firmy decydują się na faktoring, jest chęć utrzymania płynności finansowej i zwiększenia bezpieczeństwa obrotu. Faktoring jest dla nich zastrzykiem gotówki i najlepszym zabezpieczeniem należności jednocześnie. Moim zdaniem, chęć zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa będzie w tym roku kluczowym motywem, dla którego firmy sięgną po faktoring — mówi Andrzej Żbikowski, prezes ING Commercial Finance.

— Dostępność faktoringu powinna być większa niż kredytów — oczywiście, jeśli mamy do czynienia z prawdziwym faktoringiem. Bardzo liczę na wzrost popularności jego odmiany portfelowej, w przypadku której faktor przyjmuje do obsługi i finansowania cały portfel należności klientów. Usługa taka daje większą pewność w czasie recesji. Z punktu widzenia klienta maksymalizuje ona poziom finansowania, faktorowi zaś pozwala na lepsze rozproszenie ryzyka, umożliwiając tym samym oferowanie usługi szerszemu gronu odbiorców. Takich możliwości nie dają usługi oparte na finansowaniu pojedynczych wierzytelności lub też wierzytelności wobec pojedynczych, starannie wyselekcjonowanych odbiorców — tłumaczy Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

Na trudne czasy

Specjaliści są zgodni — obecna, niezbyt pewna, sytuacja gospodarcza jest dla branży faktoringowej szansą. Wprawdzie większość firm nie planuje specjalnych "kryzysowych" ofert dla przedsiębiorstw, ale główną siłą faktoringu ma być łatwiejszy dostęp do tej usługi niż do kredytu.

— Obecna sytuacja stwarza nowe szanse dla faktoringu, które umiejętnie wykorzystane mogą przerodzić się w sukces branży. Trudne warunki w gospodarce i spadek dostępności kredytów bankowych wymuszą na przedsiębiorcach konieczność poszukiwania nowych i to niekoniecznie tańszych źródeł finansowania, czyli takich jak faktoring. Faktorzy będą oczywiście musieli pamiętać, że kryzys to także dodatkowe zagrożenia i trzeba ostrożnie dobierać klientów. Niemniej w ogólnym rozrachunku może to być dobry rok dla branży — podsumowuje Grzegorz Tracz.

Agata Hernik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane