Lekki optymizm na Wall Street

WST
opublikowano: 2011-06-07 15:44

Rosnąca wycena kontraktów terminowych na indeksy wskazywała, że amerykańskie giełdy mogą rozpocząć wtorkową sesję w zielonych odcieniach. I tak w istocie się stało. Wtorkowy handel na rynku kasowym Wall Street ruszył na plusie.

Po czterech kolejnych spadkach, część inwestorów mogła uznać, że warto odkupić mocno przecenione ostatnio akcje. Duże nadzieje (ale przez to spora nerwowość) wiąże się z wieczornym wystąpieniem Bena Bernanke, szefa Fed. Gracze liczą, że przewodniczący amerykańskich władz monetarnych jednak „opowie się” za kolejnym zastrzykiem pieniędzy dla słabnącej gospodarki. Część jego kolegów z Rezerwy Federalnej wydaje się być jednak sceptycznie nastawiona do kolejnej odsłony QE3.
Inwestorzy ślepo jednak wierzą w „Bena Helikoptera”.

W kalendarium zabrakło dzisiaj istotnych danych makro. Jedynie pod koniec sesji na Wall Street poznamy dane o kwietniowej wartości kredytów konsumenckich w USA.

Wśród spółek przykuwających dzisiaj uwagę znajduje się Alcoa, największy amerykański producent aluminium, gigant informatyczny  Microsoft oraz producent papieru International Paper. W przypadku ostatniej z wymienionych spółek, zainteresowanie wzbudziło złożenie oferty przejęcia Temple-Inland.

Oczy graczy zwrócone są też na konglomerat General Electric. Według rynkowych spekulacji koncern wspólnie z Capital One Financial ubiega się o odkupienie od holenderskiego ING jego amerykańskiego oddziału bankowości online.