Po czterech kolejnych spadkach, część inwestorów mogła uznać, że warto
odkupić mocno przecenione ostatnio akcje. Duże nadzieje (ale przez to spora
nerwowość) wiąże się z wieczornym wystąpieniem Bena Bernanke, szefa Fed. Gracze
liczą, że przewodniczący amerykańskich władz monetarnych jednak „opowie się” za
kolejnym zastrzykiem pieniędzy dla słabnącej gospodarki. Część jego kolegów z
Rezerwy Federalnej wydaje się być jednak sceptycznie nastawiona do kolejnej
odsłony QE3.
Inwestorzy ślepo jednak wierzą w „Bena Helikoptera”.
W kalendarium zabrakło dzisiaj istotnych danych makro. Jedynie pod koniec sesji na Wall Street poznamy dane o kwietniowej wartości kredytów konsumenckich w USA.
Wśród spółek przykuwających dzisiaj uwagę znajduje się Alcoa, największy amerykański producent aluminium, gigant informatyczny Microsoft oraz producent papieru International Paper. W przypadku ostatniej z wymienionych spółek, zainteresowanie wzbudziło złożenie oferty przejęcia Temple-Inland.
Oczy graczy zwrócone są też na konglomerat General Electric. Według rynkowych
spekulacji koncern wspólnie z Capital One Financial ubiega się o odkupienie od
holenderskiego ING jego amerykańskiego oddziału bankowości
online.