LEKKI SAMOLOT CZEKA NA CERTYFIKAT

Małgorzata Zdunek
20-01-2000, 00:00

LEKKI SAMOLOT CZEKA NA CERTYFIKAT

Wytwórnia laminatów wystartuje z produkcją maszyn dla aeroklubów i prywatnych użytkowników

Wiosną mają zakończyć się ostatnie testy nowego polskiego samolotu. Produkowany seryjnie będzie kosztował 160 tys. zł. Od konkurencji — popularnej dotąd wilgi i cessny — różnią go niższe koszty eksploatacji. Przeznaczony jest więc nie tylko dla aeroklubów, ale i dla odbiorców indywidualnych.

Lekkie konstrukcje, wykonane z laminatów, należały do specjalności Bielskich Zakładów Szybowcowych. Jednak już w latach 80. przedsiębiorstwo zaczęło chylić się ku upadkowi. Adam Kurbiel, były pracownik zakładów, postanowił rozpocząć działalność na własną rękę. W 1996 roku zaczął prace nad eolem.

— Koncepcja samolotu powstała bardzo wcześnie, już na początku lat 80. — opowiada Adam Kurbiel, współwłaściciel Wytwórni i Zakładu Naprawy Konstrukcji Lekkich z Bielska-Białej, konstruktor samolotu.

Doleci nad morze

Samolot o roboczej nazwie eol lata z prędkością 175 km na godzinę. Jego maksymalna prędkość wynosi natomiast 200 km na godzinę. Samolot zużywa 15 l benzyny bezołowiowej na 60 minut lotu. Zaopatrzony jest w zbiornik, mogący pomieścić 70 l paliwa. Wystarczy go na 4-5 godzin lotu.

— Dla zmniejszenia masy samolotu do jego budowy użyliśmy jak najlżejszych surowców. Kadłub i skrzydła powstały więc z laminatu węglowego — kompozytów żywicy epoksydowej z włóknami szklanymi — tłumaczy Jan Foltyn, pracownik Wytwórni i Zakładu Naprawy Konstrukcji Lekkich.

Pusty samolot waży 330 kg. Jego dopuszczalny ciężar nie może natomiast przekroczyć 550 kg. Eol wyposażony jest w system nawigacyjny oraz urządzenie spadochronowe. W zależności od wyposażenia będzie kosztował około 160 tys. zł.

W cenie samochodu

Konkurentami w jego klasie są popularna wilga oraz cessna. Uzyskanie licencji pilota na tych typach samolotów — w zależności od aeroklubu — kosztuje obecnie od 25 do 30 tys. zł. Każda godzina lotu, niezbędna do jej otrzymania, to wydatek rzędu 500-700 zł.

Eol przewyższa konkurencję tak pod względem ceny, jak i kosztów eksploatacji. Według naszych szacunków za licencję nie zapłacimy więcej niż 10 tys. zł, natomiast godzina lotu będzie kosztowała poniżej 200 zł. Eol nadaje się do wyposażenia aeroklubów jako samolot do celów szkoleniowych. Stanowi również ciekawą ofertę dla klientów indywidualnych. Kosztuje tyle co samochód wyższej klasy — przekonuje Jerzy Mastek, pracownik Wytwórni i Zakładu Naprawy Konstrukcji Lekkich z Bielska-Białej.

W trakcie testów

Do prac konstrukcyjnych i budowy samolotów niezbędne jest pozwolenie, wydawane przez Główny Inspektorat Lotnictwa Technicznego. Również każdy prototyp czeka seria długotrwałych testów.

— W Polsce na razie nie ma prawa lotniczego, każdy samolot jest więc opatrzony certyfikatem nadzoru technicznego. Poza tym musi zostać zgłoszony do Polskiego Rejestru Statków Powietrznych — wylicza Adam Kurbiel.

Eol ma już za sobą testy naziemne — próby wytrzymałościowe konstrukcji oraz próbny lot. Przez blisko 2 tygodnie będzie przechodził jeszcze testy w locie.

— Zależy nam na czasie. Prototyp, który nie zostanie szybko wdrożony do produkcji, po prostu zestarzeje się i zostanie zdystansowany przez konkurencję — stwierdza Adam Kurbiel.

Tworzy się rynek

Prace nad eolem trwały 4 lata.

— W seryjnej produkcji cykl wytwarzania nie przekroczy 3 miesięcy. Dzięki profesjonalnemu wyposażeniu, które posiadamy, jesteśmy w stanie wykonać 2 egzemplarze miesięcznie. Czekamy jedynie na otrzymanie certyfikatu. Eolem są już zainteresowane aerokluby z całej Polski — wyjaśnia Adam Kurbiel. Firma zatrudnia obecnie 15 pracowników. Zarabia na produkcji wyrobów z laminatu i elementów wyposażenia sportowego oraz mieszadeł do oczyszczalni ścieków i studni.

— Dzięki temu mogliśmy sfinansować powstanie prototypu. Konstrukcja samolotów jest dla nas działalnością prestiżową. Zresztą w Polsce wzrasta powoli zapotrzebowanie na ekonomiczne, nowoczesne samoloty. Nie tylko aerokluby, ale i osoby prywatne mogą sobie pozwolić na utrzymanie takiego samolotu. Planuję już budowę następnego modelu — stwierdza Adam Kurbiel. Zdradza, że następca eola będzie znacznie od niego szybszy.

LOTNICZA TRADYCJA: Bielsko-Biała to zagłębie producentów samolotów i szybowców z lekkich laminatów. Wszyscy oni wywodzą się z Bielskich Zakładów Szybowcowych — stwierdza Jan Foltyn, pracownik Wytwórni i Zakładu Naprawy Konstrukcji Lekkich z Bielska-Białej.

SZYBKI MODEL: Wykorzystaliśmy lekki silnik o mocy 100 koni mechanicznych. Eol może osiągnąć prędkość 200 km na godz. — wyjaśnia Jerzy Mastek, pracownik Wytwórni i Naprawy Konstrukcji Lekkich.

OCHRZCIĆ SAMOLOT: Zastanawiamy się nad wyborem hadlowej nazwy dla samolotu — przyznaje Adam Kurbiel, współwłaściciel Wytwórni i Zakładu Naprawy Konstrukcji Lekkich z Bielska-Białej, konstruktor samolotu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zdunek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / LEKKI SAMOLOT CZEKA NA CERTYFIKAT