Czwartkowa sesja rozpoczęła się spadkami cen. Później rynek odbudował się, jednak po porannym wzmożonym handlu nastąpił spadek obrotów. Poprawa nastrojów w porannej części sesji mogła być efektem reakcji na wypowiedź ministra finansów, który zapewnił, że przyszłoroczny deficyt budżetu będzie niższy od 40 mld zł. Koniec sesji przyniósł dalszą przecenę i wzrost rentowności.
Dziś nie przewidujemy większych ruchów na rynku. Ożywienie inwestorów może nastąpić w przyszłym tygodniu za sprawą publikacji korzystnych danych. Uwaga rynku zwrócona będzie przede wszystkim na informacje dotyczące przyszłorocznego budżetu — jego projekt ma o tyle istotne znaczenie, że stopniowe równoważenie budżetu jest warunkiem spełnienia kryteriów, od których m.in. zależą plany wstąpienia Polski do strefy euro. W krótszej perspektywie uchwalenie budżetu jest istotnym elementem scenariusza redukcji stóp. O ile jednak zmniejszenie deficytu poniżej 40 mld zł uważamy za możliwe, o tyle nie mamy pewności, czy ostateczna wersja budżetu będzie gotowa przed wrześniowym posiedzeniem RPP, co zmniejsza prawdopodobieństwo obniżki w tym miesiącu.