Lekkie wzrosty na kontraktach

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2022-09-14 13:44

Po zaskakującej w swojej skali przecenie jaką zakończyły się środowe notowania na amerykańskich giełdach, w środę nastroje się nieco poprawiły, ale inwestorzy pozostają ostrożni i z napięciem w najbliższych dniach będą wyczekiwać na przyszłotygodniową decyzję Fed ws. stóp procentowych.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja
Fot. rabbimichoel/Pixabay

Na około dwie godziny przed rozpoczęciem środowej sesji na rynku kasowym, kontrakty terminowe na indeks Dow Jones IA rosły o 0,22 proc. Futures na wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,27 proc. Drożał też kontrakt na Nasdaq 100 zyskując 0,25 proc. Zauważyć jednak można stopniowe słabnięcie potencjału.

Wczoraj rynek akcji w USA przeżył prawdziwy horror. Masową wyprzedaż wywołał raport o sierpniowej inflacji, który niestety jasno dał do zrozumienia, że Fed nie ma wyjścia i musi agresywnie działać w celu odzyskania kontroli nad inflacją. A to wiąże się z kolejnymi dużymi podwyżkami stóp procentowych. Skok stawek o kolejne 75 punktów bazowych za tydzień wydaje się być już całkowicie przesądzony. Pojawiły się już spekulacje, że FOMC może zdecydować się na jeszcze odważniejszy ruch, rzędu 100 pb, co byłoby już całkowitym precedensem.

Na dzisiaj przewidziany jest kolejny inflacyjny odczyt. Tym razem chodzić będzie o sierpniowy wzrost cen u producentów. Ma on jednak znacznie mniejsze znaczenie i co za tym idzie, siłę rażenia. Prognozy zakładają, że PPI spadła w ujęciu ogółem o 0,1 proc. w stosunku do lipca i wzrosła 8,9 proc. w porównaniu z sierpniem 2021 r. Bazowa PPI ma z kolei wzrosnąć o 0,3 proc. m/m i 7,1 proc. r/r.

Ruchy w górę obserwowane są na rentownościach obligacji skarbowych. Zyski z dwuletnich papierów, które są najbardziej wrażliwe na zmiany polityki pieniężnej, zwiększyły się dzisiaj o około 2 pb po tym, jak we wtorek podskoczyła aż o 22 pb. W efekcie rentowność tych obligacji o ponad 30 punktów bazowych przewyższyła stopy zwrotu z benchmarkowych 10-latek co pogłębiło inwersję, która postrzegana jest jako sygnał ryzyka przyszłej recesji.

Z kolei lekka korekta na dolarze pozwoliła na wzrosty niektórych surowców w tym ropy, w której to walucie są wyceniane, a które siła amerykańskiej waluty mocno ostatnio limitowała.

Wtorkową sesję indeksy zakończyły największą przeceną od kilkudziesięciu miesięcy. Nasdaq tracąc 5,16 proc. zanurkował najmocniej od ponad dwóch lat. Równie spektakularnie zapikowały DJ IA -3,94 proc. oraz S&P500 -4,32 proc.