Lekowy chaos

AT
29-12-2011, 00:00

Przyszły rok będzie trudny dla branży: zamykane będą apteki, firmy będą zwalniać.

Spadki na rynku, restrukturyzacja, cięcie kosztów i bankructwa — to wszystko będzie się działo już w przyszłym roku w branży farmaceutycznej. Dodajmy, że stoi za tym nie kryzys, ale nowa ustawa refundacyjna, która wejdzie w życie 1 stycznia.

— To będzie trudny rok dla branży. Nowa ustawa znacznie pogorszy rentowność aptek, hurtowników oraz producentów leków. Nie ma rynku firmy, która nie straci — mówi Zdzisław Sabiłło z Pharma Business Administration.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową szacuje, że z branży wypłynie nawet pół miliarda złotych (przecena magazynów, koszty związane z nową ustawą itp). Nic dziwnego, że eksperci i przedsiębiorcy piszą czarne scenariusze. — Na rynku będzie panował chaos. Z jednej strony branżę czeka niepewność związana z trudną sytuacją na rynkach finansowych, z drugiej — z nowym prawem. W przyszłym roku rynek farmaceutyczny będzie na minusie, i to znacznie większym, niż szacowaliśmy — twierdzi Mariusz Ignatowicz, partner w PricewaterhouseCoopers (PwC). Firmy farmaceutyczne zaczęły szukać oszczędności. Do zwolnień doszło m.in. w polskich oddziałach Sanofi-Aventis i Pfizera. A to dopiero początek.

— Cała branża będzie musiała dokonać restrukturyzacji, bo bez dodatkowych oszczędności wyniki znacznie się pogorszą — uważa Marcin Domzalski, dyrektor generalny warszawskiego Genexo, spółki produkującej glukometry. Dodaje, że firmy farmaceutyczne będą próbowały zdywersyfikować portfele.

Chcąc uniknąć negatywnego wpływu ustawy zaczną się bardziej interesować lekami OTC (bez recepty) i suplementami diety.

— Ceny tych produktów wzrosną, ponieważ producenci będą chcieli powetować sobie straty — mówi Marcin Domzalski. Producenci leków nie będą w najgorszej sytuacji. Najczarniejsze scenariusze są kreślone dla branży aptecznej. Według firmy Dziesięcina, specjalizującej się w finansowaniu aptek, w przyszłym roku zbankrutuje 1-1,5 tys. placówek aptecznych. Według PwC, będzie ich jeszcze więcej — nawet 20 proc. całego rynku, liczącego ponad 13 tys. podmiotów. Ale wśród przedstawicieli firm farmaceutycznych są też optymiści.

— Branża da sobie rade. Na początku — jak zwykle — będą pewne perturbacje na rynku, ale wydaje mi się, że jego gracze dość szybko przystosują się do nowych reguł gry — przekonuje Jacek Glinka, prezes Polpharmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lekowy chaos