Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 1999-04-08 00:00

Walka na gadżety

Produkcja materiałów reklamowych, zwanych również gadżetami reklamowymi, staje się w Polsce coraz bardziej znaczącą częścią szeroko pojętej działalności reklamowej. Gadżety są nie tylko formą upominku wręczanego pracownikom czy klientom, ale przede wszystkim nośnikami reklam, sposobem promocji i prezentacji firmy.

Szacuje się, że w Polsce funkcjonuje od 300 do 400 firm zajmujących się produkcją oraz świadczeniem różnorodnych usług w zakresie materiałów reklamowych. Wśród nich zaledwie kilkadziesiąt ma znaczącą pozycję na rynku, przygotowując swoje produkty na zlecenie największych polskich firm. Do głównych odbiorców należą firmy z branży telekomunikacyjnej, motoryzacyjnej, pośrednictwa finansowego, spożywczej, farmaceutycznej oraz reklamowej. Tak więc można ogólnie stwierdzić, że najwięksi reklamodawcy zarówno telewizyjni, jak i radiowi wspierają swoje kampanie dodatkowym elementem — właśnie gadżetami reklamowymi.

W ofercie firm produkujących gadżety widoczna jest tendencja zmian, jeśli idzie o oferowane wyroby. Coraz częściej odchodzi się od drobnych form, takich jak firmowe długopisy, zapalniczki czy otwieracze, na rzecz produktów bardziej skomplikowanych. Dotyczy to eleganckich oprawianych w skórę kalendarzy, wizytowników czy zegarów, będących jednocześnie upominkiem i nośnikiem reklamy.

„Marketing Serwis“

III/1999

Nie tylko dla biznesu

Hitem tegorocznych targów CeBIT — nie tylko dla sektora finansowego — były karty elektroniczne i terminale internetowe. Największe zastosowanie mają karty w dziedzinach wiążących się z zapewnieniem bezpieczeństwa, m.in. w transakcjach finansowych i kontroli praw dostępu do obiektów, pomieszczeń i sieci komputerowych. Tradycyjne karty odczytują zapisane na nich informacje i porównują je z poufnym kodem PIN, wprowadzanym przez użytkownika. W najnowszych rozwiązaniach na kartach zapisywane są informacje biometryczne (np. wzór odcisku linii papilarnych), odczytywane następnie przez skanery optyczne. Ułatwia to użytkownikowi życie, a przede wszystkim zwiększa bezpieczeństwo. PIN można zapomnieć lub zostać okradzionym; zdolny włamywacz komputerowy z pewnością złamie ten numer. Natomiast odciski linii papilarnych trudno ukraść czy podrobić.

Producenci kart oczekują w najbliższych dwóch latach boomu na elektroniczne portmonetki (karty procesorowe ładowane „elektroniczną gotówką”). Nadzieje te związane są częściowo z wprowadzaniem euro, gdyż wymusi to modernizację wielu tradycyjnych bankomatów. Prawdopodobnie znaczna część właścicieli takich urządzeń zrezygnuje z obsługi gotówki.

„Gazeta Bankowa“