Lektury

Marek Matusiak
opublikowano: 07-05-1999, 00:00

Walka o monopol

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów proponuje, żeby kredytów konsumenckich udzielali również producenci. Gdyby ta wersja zwyciężyła, oznaczałoby to prawdziwą rewolucję i zachwianie dominacji banków oraz firm pośredniczących w kredytach konsumpcyjnych. Tymczasem Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego uważa, że wszelkie kwestie dotyczące kredytu konsumenckiego powinny być uregulowane w prawie bankowym. Wyłącznie banki powinny mieć prawo udzielania takich kredytów. Komisja Nadzoru Bankowego proponuje wprowadzenie pośrednictwa kredytowego na wzór ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Polegałoby ono na dokonywaniu wszystkich czynności związanych z zawarciem umowy o kredyt i mogłoby być wykonywane wyłącznie przez pośrednika, działającego w imieniu i na rzecz banku. Licencję na taką działalność wydawałaby KNB i ona również sprawowałaby nadzór nad pośrednikiem.

Jeśli rozwiązanie to zostałoby przyjęte, należałoby określić, jakie firmy będą pośredniczyć w udzielaniu kredytów konsumenckich. Zdaniem KNB powinny to być wyłącznie spółki kapitałowe działające na zasadach prawa handlowego. Wobec pośredników kredytowych nie byłyby stosowane przepisy prawa bankowego. Nie musieliby oni ponadto spełniać wymogów kapitałowych przewidzianych dla banków, ale zobowiązani byliby do zachowania tajemnicy bankowej.

„Gazeta Bankowa“

Alternatywny napęd

Pesymiści twierdzą, że siła koncernów naftowych jest tak duża, że nie dopuszczą one w najbliższym czasie do wyeliminowania benzyny i ropy naftowej ze światowej motoryzacji. Ponieważ zasoby tego surowca są pokaźne, a jego cena stosunkowo niska, upowszechnienie się napędu elektrycznego, gazowego czy też hybrydowego nie nastąpi zbyt szybko.

Czy przyszłość zatem należy do silników hybrydowych? Prekursorem w ich konstruowaniu jest Toyota. W modelu Pirus zamontowano silniki spalinowy (o pojemności 1,5 l) oraz elektryczny (o mocy 40 KM). Podczas ruszania i nabierania szybkości samochód korzysta z jednostki elektrycznej, a gdy osiągnie większą prędkość automatycznie włącza się silnik spalinowy. Auto może być także równocześnie napędzane przez oba silniki. Dzięki takiemu rozwiązaniu auto potrzebuje 3,6 l benzyny na przejechanie 100 km. Do rywalizacji z Japończykami stanęli konstruktorzy Renault, którzy twierdzą, że w pierwszych latach nowego stulecia Renault Scenic zostanie wyposażony w silnik hybrydowy. Testy nowych jednostek napędowych wykazały, że zużycie paliwa jest w nich o 20 proc. mniejsze.

„Wprost“

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu