Lektury

Marek Matusiak
28-10-1999, 00:00

LEKTURY

Bez zaplecza

Podstawą do otrzymania przez Polskę wsparcia finansowego z Unii Europejskiej na modernizację rolnictwa, inwestycje związane z transportem lub ochroną środowiska są szczegółowe kosztorysy oraz propozycje wykorzystania finansów pochodzące z różnych źródeł.

W polskich urzędach od wielu miesięcy trwają prace nad tworzeniem tego typu strategii i układaniem listy projektów, których współfinansowaniem zajęłaby się UE. W urzędach wojewódzkich przygotowywane są strategie rozwoju regionalnego, które w przyszłości będą stanowić podstawę otrzymania funduszy strukturalnych UE. Pierwsze doświadczenia nowych władz samorządowych w tworzeniu tych dokumentów planistycznych nie są jednak zbyt budujące. Przede wszystkim brakuje odpowiednich danych statystycznych, umożliwiających rzetelną analizę sytuacji gospodarczej. Dane odpowiednie dla dawnych 49 województw są mało przydatne z punktu widzenia nowych 16 regionów.

W nowych polskich władzach samorządowych brakuje wykwalifikowanych urzędników, którzy mieliby doświadczenie w programowaniu środków pomocowych UE i znali unijne dyrektywy dotyczące ochrony środowiska, budowy dróg lub rolnictwa.

„Wiadomości Gospodarcze“ X/1999

Polski Cukier

Prywatyzacja cukrowni, zatrzymana przez poprzednią koalicję, ruszyła dopiero przed kilkoma miesiącami, gdy nawet najlepsze z nich pogrążyły się w deficycie. Kiedy pojawiła się szansa na uratowanie choćby części tego przemysłu, grupa posłów AWS usiłuje ponownie proces prywatyzacji zatrzymać. W zamian proponuje stworzenie monopolu o nazwie Polski Cukier. Za hasłami „polskiej racji stanu” oraz „obrony narodowego interesu” kryją się jednak interesy najzupełniej prywatne.

Myląc skutki z przyczynami 37 posłów AWS twierdzi, że branża jest w tak złej kondycji finansowej, iż warunki prywatyzacji podyktują inwestorzy zagraniczni, co ograniczy przychody budżetu państwa. Zamiast prywatyzacji proponują stworzenie monopolu, który pozbawi cukrownie tak potrzebnego im kapitału, nie mówiąc już o tym, że nie bardzo wiadomo, kto spłaci narosłe długi. A jest to — bagatela — miliard złotych.

Projekt ustawy, która miałaby Polski Cukier powołać do życia, mówi, że Skarb Państwa wniesie do tej spółki wszystkie posiadane udziały w cukrowniach, holdingach oraz innych, związanych z branżą przedsiębiorstwach. Poza cukrowym molochem pozostałoby tylko 15 cukrowni, które zdążyły się wcześniej sprywatyzować. Projekt przewiduje jednak, że i one — chcąc dalej funkcjonować — musiałyby się postarać o zezwolenie prezesa Agencji Rynku Rolnego. Obowiązek uzyskiwania zezwolenia obejmowałby bowiem kontraktację i przetwórstwo buraków, produkcję cukru, a także jego eksport i import.

„Polityka“

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Lektury