Lektury

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-10-13 00:00

LEKTURY

Okienka w sieci

Do naszych banków wkracza Internet. Usługi dostępne są 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku. Przeciętnie co sto dni podwaja się liczba transakcji realizowanych poprzez sieć. W przeciwieństwie do popularnego home-banking, gdzie klient ma dostęp do swojego konta bankowego, wydając dyspozycję przy użyciu specjalnego modemu połączonego sztywno z serwerem banku, inter-banking pozwala na takie połączenie przez Internet za pomocą zwykłej przeglądarki. Aby skorzystać z oferty bankowej w Internecie, potrzebujemy komputera klasy PC, podłączenia do Internetu oraz przeglądarki internetowej typu Microsoft Internet Explorer lun Netscape.

Koszty utworzenia elektronicznego oddziału są niewielkie w porównaniu z ogólnopolskim zasięgiem, jaki daje cyberprzestrzeń. Usługi realizowane przez Internet mogą być dla banków dziesięciokrotnie tańsze od rozwiązań konwencjonalnych. Ta sama operacja wykonana tradycyjną metodą kosztuje jednego dolara, za pośrednictwem telefonu — 80 centów, za pomocą modemu — 60 centów, a przypadku Internetu — tylko 10 centów.

Najbliższe lata będą okresem szybkiego rozwoju nie tylko internet-banking, ale także jego odmiany — mobile-banking — czyli dostępu do usług finansowych za pośrednictwem telefonu komórkowego. Na koniec 2003 roku z m-banking korzystać będzie na świecie około 210 mln osób, a co drugie połączenie przez Internet dokonywane będzie wówczas z telefonu komórkowego.

Bankowość elektroniczna wzbudza obawy, że dane i dyspozycje przekazywane za pośrednictwem sieci mogą zostać wykorzystane przez złodziei. Banki zapewniają klientów o bezpieczeństwie wirtualnych transakcji. Powołują się na nowoczesne technologie i systemy zabezpieczające oraz szyfrowanie danych. Internetowe sieci wewnętrzne oddziela się od Internetu.

„Gazeta BCC”