Lepiej będzie zapiąć pasy

Nowy rok branża zacznie i skończy z przytupem. Na początek dostanie decyzje w sprawie atomu i smogu, a na koniec — szczyt klimatyczny w stolicy Śląska

2018 r. zacznie się dla krajowej energetyki akcentem atomowym i smogowym. Wieści płynące z Ministerstwa Energii wskazują, że na początku roku pojawią się „poważne informacje” związane z rządowymi planami wybudowania pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Jeszcze w styczniu resort energii zamierza też przedstawić rządowi mocno spóźnioną ustawę o normach jakości dla węgla, które mają przełożyć się na poprawę powietrza w miastach. Jest też ryzyko, że prognozowane na styczeń zmiany w rządzie dotkną również resort energii. Jeden ze scenariuszy zakłada przeniesienie z Ministerstwa Środowiska do Ministerstwa Energii niektórych zadań, np. związanych z polityką klimatyczną.

Zobacz więcej

Ustawa o elektromobilności ma szansę stworzyć podwaliny dla rozwoju rynku samochodów elektrycznych i systemów ich ładowania. Izabela Van den Bossche wiceprezes ds. komunikacji w pionie City Solutions Fot. Bloomberg

— Nie narzekam na brak zajęć — skomentował przed świętami Krzysztof Tchórzewski, minister energii.

— Niepokoją mnie sygnały świadczące o tym, że jest koncepcja przyłączenia resortu środowiska do Ministerstwa Energii, a Lasów Państwowych — pod kuratelę ministra rolnictwa. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie — powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Szyszko. Nic nie wskazuje na to, by po spektakularnym styczniu reszta roku miał być dla energetyki spokojna. W samej legislacji zmiany będą kolosalne — dopinane będą wszak przepisy dotyczące rynku mocy (to nowy system wsparcia dla energetyki konwencjonalnej), a jednocześnie na poziomie europejskim trwać będą negocjacje w sprawietzw. pakietu zimowego (to nowe propozycje dla wspólnotowego rynku energii).

— Za największą szansę dla polskiej energetyki uważam finalne ustalenie kształtu rynku mocy, a także zakończenie prac nad systemem wsparcia dla kogeneracji, czyli jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła — mówi Henryk Baranowski, prezes PGE, największego wytwórcy prądu w Polsce. Szokiem dla polskiej energetyki może też być zaplanowane na 2018 r. wprowadzenie nocnej taryfy, czyli specjalnej ceny prądu pobieranego nocą, ale tylko na potrzeby ogrzewania i ładowania aut elektrycznych. Prąd nocą ma być tańszy, by promować oba te rozwiązania. Czy  przełoży się na większe zyski sprzedawców energii? Tego będą dotyczyć tegoroczne dyskusje. Końcówka roku też będzie mocna. Na grudzień 2018 r. zaplanowany został międzynarodowy szczyt klimatyczny, COP 24, który odbędzie się w Katowicach. Dyskusje o klimacie w stolicy przemysłowego Śląska mogą budzić emocje. Wystarczy przypomnieć, że w 2013 r. COP 19 odbywał się w Warszawie. W tym samym czasie w ówczesnymMinisterstwie Gospodarki odbył się szczyt poświęcony węglowi, który skutecznie przyciągnął uwagę mediów i organizacji ekologicznych. Firmy energetyczne będą też żyły inwestycjami. PGE finiszować będzie z największą inwestycją w swojej historii, czyli budową dwóch bloków energetycznych o łącznej mocy 1800 MW w Elektrowni Opole. PGNiG natomiast będzie budować blok gazowy na warszawskim Żeraniu, a Enea i Energa będą miały do podjęcia trudną decyzję w sprawie budowy (lub nie) bloku węglowego w Elektrowni Ostrołęka. PGE ma też do wykonania prace w sektorze ciepłowniczym.

— W tym roku skupimy się na głównym celu operacyjnym, czyli integracji aktywów ciepłowniczych [w listopadzie 2017 r. PGE przejęła aktywa ciepłownicze EDF — red.] — podkreśla Henryk Baranowski. Inwestorzy zagraniczni też wprowadzą do systemu nowe moce wytwórcze.

— Dla Fortum najistotniejsze będzie zakończenie miliardowej inwestycji w Zabrzu i oddanie do użytku wielopaliwowej elektrociepłowni. W związku z tym oczekujemy, że odbędzie się długo wyczekiwana aukcja OZE dla źródeł opalanych biomasą i paliwami alternatywnymi — podkreśla Izabela Van den Bossche, wiceprezes ds. komunikacji w pionie City Solutions fińskiego koncernu. Skandynawski inwestor liczy też na nową ustawę o elektromobilności. — Ma szansę stworzyć podwaliny dla rozwoju rynku samochodów elektrycznych i systemów ich ładowania. Liczymy też na ożywienie na detalicznym rynku energii elektrycznej i gazu, który ostatnio przeżywa stagnację — mówi Izabela Van den Bossche.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Lepiej będzie zapiąć pasy