Spadek piractwa byłby impulsem do rozwoju polskiego rynku informatycznego i całej polskiej gospodarki.
Stopa piractwa komputerowego w Polsce wynosi obecnie 57 proc. i od kilku lat spada o 1 proc. rocznie. Rosną zaś straty producentów oprogramowania — w 2007 r. sięgnęły 484 mln USD. Spadek piractwa o 10 proc. w ciągu najbliższych czterech lat oznaczałby 268 mln zł przychodów podatkowych i nowe miejsca pracy — wynika z badań IDC, przeprowadzonych na zlecenie Business Software Alliance (BSA). Byłby impulsem do dalszego rozwoju rynku informatycznego i całej gospodarki. W 2007 r. Polacy wydali na informatykę (sprzęt i oprogramowanie) 20 mld zł, czyli 2,2 proc. PKB. Firmy informatyczne zatrudniają ponad 90 tys. osób.
— Jeśli piractwo spadałoby zgodnie z naszymi obliczeniami, to w sektorze przybyłoby ponad 2000 dobrze płatnych miejsc pracy, a jeden nowy pracownik IT to cztery nowe miejsca pracy w innych branżach — komentuje Bartłomiej Witucki, rzecznik prasowy BSA.
Z prognoz wynika jednak, że wydatki na informatykę będą rosły niezależnie od obniżenia stopy piractwa i w 2011 r. wyniosą 12 mld USD.