Lepiej unieważnić niż płacić

Joanna Barańska
opublikowano: 09-05-2006, 00:00

Od siedmiu lat firma Swedwood walczy o unieważnienie patentu na wykorzystywany przez siebie wynalazek. Sprawą zajął się warszawski WSA.

Krzysztof Tabędzki opatentował swój wynalazek w 1998 r. Patent polegał na sposobie cyfrowego pomiaru parametrów drewna tartacznego. Stwierdziwszy, że wynalazek jest wykorzystywany przez przedsiębiorstwo Szczeciński Przemysł Drzewny — obecnie Swedwood — skierował pozew do sądu o naruszenie jego praw wyłącznych do patentu.

Swedwood nie chciał dogadać się co do opłat licencyjnych. Zamiast tego zażądał od Urzędu Patentowego (UP) unieważnienia patentu, twierdząc, że wynalazek nie zasługuje na ochronę, gdyż wynika w sposób oczywisty z obecnego stanu techniki. Na dowód powołał patent europejski dotyczący podobnego rozwiązania zgłoszonego dwa lata wcześniej niż wynalazek Tabędzkiego. UP się zgodził, polski patent unieważnił, a Krzysztof Tabędzki odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) i wygrał. NSA stwierdził, że UP nie zbadał dostatecznie kwestii oryginalności wynalazku i że mógłby w tym celu powołać biegłego.

Sprawa wróciła do UP, który w poszerzonym składzie — jeden prawnik i czterech inżynierów — tym razem oddalił wniosek Swedwoodu o unieważnienie polskiego patentu. UP uznał, że wynalazek jest oryginalny i nieoczywisty, bo ma szersze cele i możliwości niż europejski: można go zastosować ogólnie do drewna, a europejski tylko do tarcicy.

Tym razem Swedwood nie pogodził się z decyzją UP i sprawa trafiła w piątek na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie. Szczecińska firma próbuje podważyć decyzję na gruncie formalnym. Powołuje się na wyrok NSA sprzed trzech lat, w którym nakazano UP rozważyć powołanie biegłego, czego UP nie uczynił.

— To nie był wymóg, lecz sugestia sądu. Nas satysfakcjonuje rozpatrzenie sprawy przez kolegium odwoławcze UP w składzie rozszerzonym, z czterema specjalistami — powiedział rzecznik patentowy Krzysztofa Tabędzkiego.

WSA postanowił wydać wyrok za dwa tygodnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy