Lepper ad portas

Jacek Zalewski
opublikowano: 04-05-2006, 00:00

Krążące po kraju paniczne hasło „Lepper u bram!” nie wywołuje aż takiej trwogi, jak jego wersja oryginalna „Hannibal ad portas!”, paraliżująca Rzymian po klęsce pod Kannami. Wówczas jednak Rzymowi się upiekło z powodu zaniechania oblężenia przez wodza Kartaginy, natomiast wódz Samoobrony raczej Polsce nie przepuści.

Paradoksalnie,w hierarchii państwowej przeniesienie się Andrzeja Leppera z gabinetu wicemarszałka Sejmu do gabinetu wicepremiera będzie degradacją. Oczywiście protokół to jedno, a realna władza wykonawcza to drugie. Ale legitymizacja Leppera jako dygnitarza państwa nastąpiła już dawno, a było nią dwukrotne wybranie go wicemarszałkiem. Sojusz Lewicy Demokratycznej z poprzedniej kadencji oraz dzisiejsze Prawo i Sprawiedliwość mogą sobie podać rękę w hipokryzji. Trudno je różnicować, co najwyżej zakłamanie PiS jest świeższe.

Spośród prawomocnych wyroków ciążących na Lepperze, te za rozsypanie zboża czy za obrażenie prezydenta zawierają jakiś tam pierwiastek polityczny. Ale już pobicie komornika było najczystszym przestępstwem kryminalnym, podobno wykluczającym zajmowanie stanowisk państwowych w koalicji PiS z Samoobroną. Wychodzi jednak na to, że samych sygnatariuszy zakaz ten nie dotyczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu