Na szczęście okazały się nieco lepsze od prognoz co zachęciło graczy do zwiększenia zaangażowania w akcje. W efekcie trzy główne indeksy przez cały dzień przebywały po „zielonej” stronie, ale po otwarciowym wzroście wahały się już później w niewielkim zakresie. Ostatecznie na finiszu sesji indeks Dow Jones IA rósł o 1,91 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zwyżkował na zamknięciu dnia o 1,69 proc. zaś technologiczny Nasdaq zyskiwał 1,58 proc.

Dodatkową zachętą do inwestowania w ryzykowne aktywa, jakimi są choćby akcje, był w piątek spadek napięcia na linii Waszyngton-Pekin i powrót do negocjacyjnego stołu. Kolejnym impulsem prowzrostowym była kontynuacja zwyżki cen ropy oraz informacje o luzowaniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa przez kolejne kraje.
W kwietniu w amerykańskiej gospodarce pracę straciło nieco ponad 20,5 mln osób, o około 1,5 mln mniej niż zakładano. Stopa bezrobocia wzrosła gwałtownie z 4 do 14,7 proc. i znalazła się na najwyższym poziomie od końca drugiej wojny światowej, ale była jednak niższa niż prognozowane 16 proc. Ten – odebrany przez rynek jako optymistyczny – raport Departamentu Pracy wzmocnił dolara, który zyskiwał szczególnie wobec jena i euro.
Spośród notowanych spółek warto wspomnieć o sięgającym ponad 6 proc. wzroście kursu akcji Ubera. Świadcząca m.in. usługi przewozowe spółka poinformowała o powolnym ożywianiu się zamówień w ostatnich tygodniach.