Odbicie rozpoczęło się, gdy rosyjska agencja RIA Novosti poinformowała, że Rosja szuka możliwości zmniejszenia napięcia w napięciach z Zachodem, powołując się na rozmowę z szefem rosyjskiej rady bezpieczeństwa Nikolajem Patruszewem. Po ponad półtorej godziny handlu S&P500 oraz Dow Jones rosną o blisko 0,4 proc., a Nasdaq umacnia się o ćwierć proc.
- Doniesienia z Rosji pozwalają odetchnąć inwestorom. Jednocześnie inwestorzy usiłują oszacować, czy sytuacja w Iraku wpłynie na dostawy ropy – oceniał w rozmowie z Bloombergiem John Manley, główny strateg rynku akcji w towarzystwie Wells Fargo Funds Management.
Indeks S&P500 stracił od rekordu sprzed dwóch tygodni 3,8 proc., po tym jak Rosja zgromadziła znaczące siły przy granicy z Ukrainą, a starcia w Strefie Gazy nasiliły się.
