W poniedziałek zebrał się zespół monitorujący realizację programu naprawczego tej zatrudniającej ponad 4 tys. osób kopalni. Przyjęty w ubiegłym roku program zakłada, że kopalnia nie zostanie zlikwidowana ani połączona z innymi zakładami, ale musi ograniczyć zatrudnienie i zwiększyć wydobycie węgla.
„Po pięciu miesiącach tego roku proces naprawczy w kopalni Halemba-Wirek należy ocenić pozytywnie. Kopalnia nie ponosi już takich strat, jak w ubiegłym roku” – oceniła Joanna Strzelec Łobodzińska, prezes Kompanii Węglowej.
Zaznaczyła jednak, że kopalnia wymaga dalszej restrukturyzacji. Dlatego konieczne są analizy, wspomagające ten proces. Dotyczy to m.in. stanu zatrudnienia w stosunku do zadań stawianych kopalni. Liczba osób, które powinny pracować w kopalni, jest przedmiotem sporu ze związkowcami.
W ubiegłym roku rozważano zamknięcie kopalni Halemba z powodu dużych, przekraczających 300 mln zł rocznie strat. Uzgodniono jednak, że kopalnia będzie dalej pracować, jeżeli uda jej się osiągnąć efektywność - ma m.in. niemal podwoić wydobycie (do ok. 8 tys. ton na dobę) i o ok. jedną trzecią zmniejszyć zatrudnienie. W końcu minionego roku kopalnia zatrudniała 4382 osoby, natomiast na koniec 2011 r. ma to być – jak zapisano w programie naprawczym - niewiele ponad 2980 pracowników.
„Obecnie zatrudnienie w kopalni Halemba-Wirek nieznacznie przekracza 4 tys. osób, z czego ponad 2,9 tys. to pracownicy dołowi. W ostatnich miesiącach alokacją (przeniesieniem do pracy w innych kopalniach) objęto ok. 160 pracowników, a 53 pracowników administracji skorzystało z programu dobrowolnych odejść” – powiedział PAP rzecznik KW, Zbigniew Madej.
Aby osiągnąć stan zatrudnienia wskazany w programie naprawczym, konieczna byłaby dalsza alokacja pracowników dołowych oraz zmniejszenie zatrudnienia w administracji. W poniedziałek uzgodniono, że przeprowadzona zostanie kolejna analiza, mająca pomóc w ustaleniu optymalnego stanu zatrudnienia dla kopalni.
Okresowe oceny programu naprawczego kopalni Halemba-Wirek przeprowadza zespół, w którego skład wchodzą członkowie zarządu spółki, kierownictwa kopalni oraz przedstawiciele związków zawodowych. W poniedziałek zespół zapoznał się ze szczegółową analizą kosztów i zadań produkcyjnych oraz aktualną sytuacją ekonomiczno-finansową kopalni.
„Tworzymy jeden zespół i mamy jeden cel, czyli chcemy zapewnić byt tej kopalni przez następne lata. Występujące aktualnie problemy nie mają wpływu na możliwości produkcyjne kopalni zarówno w tym, jak i przyszłym roku” – zapewnił stojący na czele zespołu wiceprezes KW ds. produkcji Marek Uszko.
Zapewnił, że procedury przetargowe uruchamiane są z odpowiednim wyprzedzeniem – tak, by nie miały one wpływu na bieżące zadania produkcyjne. To odpowiedź na pytania związkowców, którzy interesowali się m.in. terminowością robót i pracą firm przygotowujących nowe pokłady węgla do wydobycia. Jeżeli nie zdążą na czas – kopalnia mogłaby nie wykonać planów produkcyjnych, a tym samym nie spełniłaby warunków programu naprawczego.
Przyjęty w ubiegłym roku program dla Halemby-Wirek zakłada, że w 2011 r. wydobycie węgla w tej kopalni musi przekroczyć 2 mln ton (wobec 1,1-1,2 mln ton wcześniej), a zatrudnienie - zmniejszyć się do niespełna 3 tys. pracowników (wobec 4,5 tys. w chwili przyjęcia programu). Koszt produkcji węgla ma obniżyć się do 11,83 zł/GJ (gigadżul).
W ubiegłych latach kopalnia Halemba-Wirek przynosiła straty przekraczające 300 mln zł, a od 2003 r. w sumie to ponad 1,5 mld zł.