Lepszy Wschód czy Bliski Wschód

opublikowano: 23-05-2014, 00:00

Turcja jest dość przewidywalna, ale uzależniona od surowców. Rosja ma plusy, ale wiele zależy od tego, w którą stronę potoczy się ukraiński konflikt

Turcja i Rosja. Każdy z tych rynków ma potencjał wzrostu, oba przeszły niedawno polityczne zawirowania, a fundusze akcji tych krajów nie radziły sobie najlepiej przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Który z nich szybciej odrobi straty?

Zobacz więcej

TANIO, ALE Z UZALEŻNIENIEM: Turcja to jeden z najtańszych rynków wschodzących, więc inwestorzy chętnie na nim inwestują. Ważne, że ryzyko polityczne jest tam niewielkie. Jedynym słabym punktem Turcji jest duże uzależnienie od surowców z innych krajów — mówi Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI. [FOT. WM]

Przewidywalna Turcja

Ostatni rok nie był zbyt łaskawy dla funduszy tureckich akcji. Straty zanotowali wszyscy zarządzający — największe Quercus Turcja (-31,8 proc.), a najmniejsze Caspar Akcji Tureckich (-24 proc.). Ale licząc od stycznia, wszystkie fundusze są na plusie (średnio około 13 proc.), a przez ostatnie trzy miesiące udało im się wypracować dwucyfrowe wzrosty. Najwięcej w tym okresie zyskał fundusz UniAkcje: Turcja — 23,4 proc., najmniej Caspar Akcji Tureckich — 18,6 proc. Ostatni miesiąc minął także pod znakiem wzrostów: od 4 do ponad 5 proc.

— Turcja jest przede wszystkim bardziej zdywersyfikowaną gospodarką niż Rosja, gdzie jednak największy wpływ ma sektor energetyczny. Znacząco lepiej wygląda również demografia, która napędza konsumpcję. W Rosji mimo utrzymujących się wysokich cen surowców i pokaźnych wpływów do budżetu państwa wzrost PKB hamuje, w pierwszym kwartale 2014 roku roczna dynamika spadła do 0,9 proc. — mówi Łukasz Marach, członek zarządu Caspar TFI.

Dodaje, że innym plusem przemawiającym za rynkiem tureckim jest to, że tam zasady prowadzenia biznesu są bardziej urynkowione i przejrzyste, co czyni ten kraj bardziej elastycznym podczas rynkowych szoków i podnosi konkurencyjność przedsiębiorstw.

— Zamieszki w Turcji powtarzają się co pewien czas od 2013 roku i inwestorzy nie reagują już na nie tak nerwowo. To nadal jeden z najtańszych rynków wschodzących, mających potencjał wzrostowy. Ważne jest, że ryzyko polityczne w tym kraju jest niewielkie. Recap Erdogan wydaje się premierem, który jest w stanie utrzymać stabilność kraju — komentuje Jarosław Niedzielewski, dyrektor departamentu inwestycji w Investors TFI.

Tłumaczy, że jedynym słabym punktem Turcji jest duże uzależnienie od surowców z innych krajów. Na razie nic nie zapowiada wzrostu ich cen, ale gdyby ropa zaczęła drożeć, to dla Turcji oznaczałoby to duży deficyt w bilansie obrotów bieżących.

Ukraiński problem

Fundusze akcji rosyjskich radziły sobie gorzej. Przez ostatnie 12 miesięcy notowały dwucyfrowe spadki u wszystkich zarządzających — i różnice są znacznie większe niż w przypadku funduszy akcji tureckich. Przykładowo: najmniej stracił Investor Rosja (-10,4 proc.), a najwięcej Quercus Rosja i Caspar Akcji Rosyjskich (po -20,2 proc.). Po ostatnich trzech miesiącach nadal wszystkie fundusze są na minusie — od -1,6 proc. (ING Rosja EUR) do -11,2 proc. (Quercus Rosja). Dodatnie wyniki wypracowały przez ostatni miesiąc — od 4,4 proc. (Quercus Rosja) do 8,8 proc. (Investor Rosja).

— Wracamy do poziomu, z którego spadliśmy w pierwszej połowie marca, kiedy Rosja przejęła Krym. Nasilający się konflikt zniechęcał inwestorów, którzy i tak z rezerwą podchodzili do wszystkich rynków wschodzących. Mimo wszystko Rosja ma nadal duży potencjał — dość szybko może nastąpić przypływ kapitału i zwrot.

To ciągle najtańszy rynek wśród tzw. emerging markets. Ceny ropy i gazu są stabilne, co jest dodatkowym plusem, zwłaszcza, że Rosja zabezpiecza swoje interesy na Wschodzie, np. poprzez umowę z Chińczykami na dostawę gazu. Jedynym znakiem zapytania jest sytuacja na Ukrainie. Nie wiadomo jak się rozwinie, a to będzie miało istotny wpływ na rynek — podkreśla Jarosław Niedzielewski. Według Łukasza Maracha, wszystko wskazuje na powolne i pokojowe zażegnywanie konfliktu z Ukrainą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu