Leszek Balcerowicz: RPP będzie pracować tak jak dotąd

opublikowano: 2001-11-08 16:22

Leszek Balcerowicz, prezes NBP i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej, zapowiedział, że RPP nie zwraca uwagi na wypowiedzi polityków i będzie pracować tak jak dotychczas. Jest to odpowiedź na trwającą w Sejmie debatę na temat przyszłości rady. PSL zapowiedział złożenie w Sejmie projektu nowelizacji ustawy o NBP, poszerzającego kompetencje RPP. Chodzi o to, by rada oprócz inflacji była odpowiedzialna też za problemy gospodarcze, bezrobocie i bilans płatniczy.

- Nie tylko inflacja jest głównym czynnikiem kreowania warunków gospodarczych. RPP powinna bardziej współpracować z rządem. Jeśli dobrowolnie nie włączy się w procesy, które nas wszystkich dotyczą, to trzeba będzie jej pomagać prawnie - twierdzi Marek Sawicki, szef parlamentarnego klubu PSL.

PSL od dawna krytykowało RPP za to, że utrzymuje stopy procentowe na wysokim poziomie. Przedstawiciele partii uważają, że restrykcyjna polityka monetarna przyczyniła się do spadku tempa wzrostu gospodarczego i zaowocowała zwyżką stopy bezrobocia do ponad 16 proc.

- Nie znam intencji pomysłodawców nowelizacji i nie chcę się wypowiadać. Ani ja jako prezes NBP, ani RPP nie traktujemy tego jako próbę nacisku na nas. Przy podejmowaniu decyzji o stopach procentowych będziemy się kierować analizą ekonomiczną - zapewnia Leszek Balcerowicz.

Prezes NBP ostrzega jednak, że pozbawianie NBP i RPP niezależności złamie podstawowy warunek przyjęcia do Unii Europejskiej, czyli odsunie ten moment w czasie.

Leszek Balcerowicz wypowiadał się także w sprawie pensji członków RPP i NBP, które politycy chcą obniżyć.

- Już na początku urzędowania jako prezes NBP zamroziłem płace kierownictwa banku i ograniczałem je obcinając dodatki do pensji w miarę możliwości i kompetencji. W tej chwili zarabiam 34 400 złotych. Uważam, że dyskusja o pensjach w NBP i RPP to poszukiwanie tematu zastępczego, by nie rozmawiać o prawdziwych kłopotach, czyli o sytuacji gospodarczej kraju - mówi Leszek Balcerowicz.

Zdaniem prezesa banku centralnego obecnie w mediach trwa kampania oszczerstw, pomówień i nienawiści.

- Wypowiedzi niektórych polityków pod adresem RPP i NBP uważam za wykorzystywanie mediów w celu szerzenia nienawiści - oświadczył Leszek Balcerowicz.

LK