Letni wysyp struktur

Ewa Bednarz
opublikowano: 2012-08-02 00:00

Można zainwestować w 12 lokat uzależnionych od wielu różnych aktywów bazowych

Na produktach strukturyzowanych coraz trudniej jest zarobić. Tylko w lipcu zapadło 50 lokat, a odsetkami pochwalono się zaledwie w 10 przypadkach. Średnia zysku również nie zachwyca, ponieważ nie sięga nawet 1 proc. Mimo nieciekawego rynku można jednak było znaleźć perełki. Jedną z nich jest trzyletni Złoty Certyfikat I z oferty Banku BPH. Można na nim było zarobić 37,53 proc., czyli 12,51 proc. w skali roku. To najlepszy wynik w lipcu i jeden z najlepszych w tym roku.

Bariera pułapką

Zakończył się również Złoty Certyfikat II — również z oferty Banku BPH, ale tylko zwrotem kapitału, czyli — po uwzględnieniu inflacji — realną stratą. Oba certyfikaty oferowano w tym samym czasie, odsetki z obu miały zależeć od ceny złota z popołudniowego fixingu na londyńskiej giełdzie. Różnica w wyniku, która na pierwszy rzut oka może dziwić, jest konsekwencją sposobu wyliczania zysku. W przypadku pierwszego certyfikatu odsetki miały zależeć tylko od ceny złota. W przypadku drugiego postawiono dodatkowy warunek — cena kruszcu nie mogła przekroczyć 180 proc. wartości początkowej.

Bariera ta była wielokrotnie przekraczana i w ubiegłym roku, i w tym, a więc już w połowie umowy wiadomo było, że zarobić się nie da. Na zerwanie lokaty też trudno było się zdecydować. Wprawdzie istniała możliwość odsprzedaży certyfikatów bankowi, ale minimalna cena wykupu wynosiła 800 zł, co przy inwestycji wysokości 3 tys. zł (a tak była wymagana wpłata), oznacza prawie 27 proc. straty.

40 proc. na minusie

Sposób wyliczania zysku fatalnie odbił się również na posiadaczach Certyfikatów Limitowanych Worst of Bonus z oferty Deutsche Bank PBC. W ciągu roku stracili oni 40,37 proc. zainwestowanych oszczędności.

Zysk z certyfikatów miał zależeć od notowań dwóch spółek: KGHM Polska Miedź i PKN Orlen. Bank zapowiadał wypłatę 11,1 proc. odsetek, pod warunkiem że kursy obu spółek przez cały okres trwania inwestycji nie znajdą się poniżej 70 proc. wartości początkowej. Były jednak jeszcze dwa warunki.

Jeżeli w trakcie czasu inwestycji cena akcji jednej ze spółek znalazłaby się poniżej 70 proc. swojej wartości początkowej, zwrot zainwestowanego kapitału miał być pomniejszony o gorszą ze stóp zwrotu spółek z koszyka przy wartości ujemnej lub powiększony o gorszą ze stóp zwrotu spółek z koszyka, gdy będzie dodatnia.

Rok nie był dobry dla obu spółek, ale to KGHM potaniał ponad 40 proc. i właśnie tyle stracili inwestorzy. Oba przypadki dowodzą więc, jak bardzo ważne przy wyborze lokaty jest przyjrzenie się konstrukcjom produktów oraz sposobom wyliczania zysków, a te nie zawsze są prosto wyjaśniane.

Wiosną zyskowniej

Ponad 9 proc. w skali roku można było zarobić na również zapadającej w lipcu trzyletniej lokacie Nord Indeks 20 z oferty Banku DnB Nord, z której zysk zależał od wzrostu wartości indeksu WIG20. Pozostałe produkty, które zapadły ostatnio, nie były już tak dochodowe. Dużo lepsze wyniki miały te, które zakończyły się w pierwszym półroczu tego roku. Prym w dalszym ciągu wiedzie Deutsche Bank PBC.

Najszybciej i najwięcej można było zarobić na jego Certyfikatach Express db EuroStoxx50 II, które zyskały w ciągu trzech miesięcy 4,4 proc., czyli 17,6 proc. w skali roku. Pozostałe produkty były trzyletnimi polisami ubezpieczeniowymi. db Gwarancja — Zyskowna Energia (2) zyskała 42,01 proc., czyli 14 proc. rocznie, a db Gwarancja — Zyskowna Energia (1) 39,8 proc. (13,27 proc. rocznie). Dobre wyniki przyniosła również inwestycja w Salsę I z oferty Expandera, która po czterech latach dała 52,57 proc. zysku, czyli 13,14 proc. rocznie.

Bezpiecznie i ryzykownie

W sierpniu można zainwestować w 12 produktów strukturyzowanych (oferta może się jeszcze zwiększyć) . Jedna trzecia dotyczy par walutowych, pozostałe — indeksów giełdowych, konkretnych spółek i surowców: ropy i złota. Najbezpieczniejsza jest Inwestycja w Ropę z oferty Alior Banku.

Wprawdzie ma wmontowaną barierę, a której notowania surowca nie mogą przekroczyć, ale jednocześnie gwarantuje odsetki pocieszenia w wysokości 3,33-4,67 proc. w skali roku, jeżeli warunek ten nie zostanie spełniony. Klient ma więc zapewniony może nie spektakularny, ale jednak zysk. Najbardziej ryzykowni są Światowi Giganci z oferty Banku Pocztowego.

Zysk ma zależeć od notowań 20 największych spółek zagranicznych. Problem w tym, że wszystkie mają się znaleźć powyżej lub poniżej wyznaczonych barier, a to może być trudne przy tak rozbudowanym koszyku. Bez względu na wybór oferty trzeba pamiętać, że każda niesie ryzyko, mimo gwarantowanej ochrony kapitału.

Zwrot kapitału po latach oznacza, że pieniądze nie tylko nie zaprocentowały, ale straciły na wartości ze względu na wciąż wysoką inflację — w ciągu ostatnich trzech lata było to ponad 10 proc.