Na stronie Rządowego Centrum Legislacji (RCL) zostały opublikowane odpowiedzi do uwag zgłoszonych do projektu specustawy dotyczącego usprawnienia budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Wielu ministrów negatywnie oceniło projekt „lex CPK”. Jego autorzy (za całość odpowiada Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK) część zastrzeżeń wzięli sobie do serca i zadeklarowali modyfikację zapisów. W wielu przypadkach jednak twardo obstają przy swoich propozycjach.
Projekt przewiduje m.in. połączenie CPK z Przedsiębiorstwem Państwowym Porty Lotnicze (PPL). Zakłada też zmianę przepisów budowlanych, środowiskowych i gruntowych, by ułatwić wykup gruntów oraz budowę lotniska, sieci drogowej i kolejowej. W specustawie mają się także znaleźć przepisy dotyczące dokapitalizowania spółki celowej (tak w rządowych dokumentach nazywany jest podmiot odpowiedzialny za inwestycję) obligacjami skarbu państwa. Rządowy program z ubiegłego roku przewiduje już na starcie przekazanie CPK papierów skarbowych wartych 9,2 mld zł na przygotowanie inwestycji, które mają ruszyć w 2023 r.
W trakcie uzgodnień międzyresortowych Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) zwróciła uwagę, że projekt otwiera furtkę do niestosowania art. 17 ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym (dotyczącego kontroli korporacyjnej nad działalnością firmy) po integracji CPK z PPL i dokapitalizowaniu papierami skarbowymi. CPK wyjaśnia, że art.17 już w obowiązującej ustawie jest stosowany z modyfikacjami. W procedowanym obecnie projekcie zdecydowano się wyłączyć wprowadzające go przepisy, na wypadek wystąpienia okienka czasowego między wejściem z życie nowej ustawy, a podwyższeniem kapitału spółki. Obecnie jednak autorzy projektu zrezygnowali z budzących wątpliwości zmian i art. 17 będzie stosowany “bez jakichkolwiek modyfikacji, co oznacza brak ryzyka utraty kontroli nad działaniami Centralnego Portu Komunikacyjnego”.
CPK musi być odporny na podwyżki stóp
Ministerstwo Finansów tyle szczęścia nie miało. Jego zastrzeżenia budzą m.in. zapisy o możliwości przeznaczenia pieniędzy z obligacji nie tylko na planowanie, projektowanie oraz budowę CPK, ale też finansowanie „bieżącej działalności spółki, w tym działań mających na celu zarządzanie ryzykiem i ochronę wartości kapitałów”.
„Środki publiczne powinny być wydatkowane w sposób racjonalny i odpowiedzialny. W związku z powyższym przeznaczanie ich na bliżej nieokreślone kwotowo i rodzajowo wydatki bieżące podmiotu prawa handlowego (…) wydaje się nieuzasadnione” – czytamy w opinii MF podpisanej przez wiceministra Piotra Patkowskiego.
Autorzy projektu nie chcą jednak zmienić spornego przepisu. Tłumaczą to troską o stabilność finansową spółki celowej.
„Zgodnie z uzasadnieniem Ministerstwa Finansów do projektu budżetu na rok 2022 należy spodziewać się rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych, który kontynuowany będzie w dłuższym okresie, co w konsekwencji przełożyłoby się na spadek ceny posiadanych przez CPK skarbowych papierów wartościowych. Ponadto należy zwrócić uwagę na wysoki udział zobowiązań spółki CPK w walutach obcych, wynikających ze współpracy z zagranicznymi kontrahentami. Brak zapisu proponowanego przez CPK wykluczy ewentualne nabycie walutowych kontraktów terminowych mających na celu mitygację ryzyka związanego ze zmianą kursów walut i zabezpieczenie poziomu wydatków inwestycyjnych realizowanych w walutach obcych na poziomie planowanych kosztów” – czytamy w odpowiedzi na uwagi MF.

Wystarczy nadzór pełnomocnika
MF chce też mieć swojego przedstawiciela w radzie nadzorczej spółki.
„Dokonywanie transferów środków publicznych wymaga zapewnienia odpowiedniego nadzoru ich wydatkowania. (…) Ministerstwo Finansów proponuje zatem rozszerzenie liczby podmiotów mających wpływ na wskazywanie członków rady nadzorczej CPK o ministra właściwego do spraw finansów publicznych” – czytamy w opinii resortu.
Autorzy projektu się na to nie godzą.
„Zapewnienie odpowiedniego nadzoru wydatkowania oraz zabezpieczenie interesu państwa zostało polecone przez prezesa Rady Ministrów pełnomocnikowi rządu ds. CPK (…) Rozwiązania ustawowe gwarantujące poszczególnym instytucjom państwowym możliwość kontroli poprzez członków rady nadzorczej są (…) w przypadku programu CPK całkowicie nieadekwatne. Obecni członkowie rady nadzorczej spółki celowej pełnią rolę zarówno kontrolną, jak i doradczą. Powoływanie członków rady nadzorczej pozostaje w gestii zgromadzenia wspólników, którego rolę również pełni biuro pełnomocnika rządu ds. CPK” – czytamy w odpowiedzi na uwagi MF.
Przedstawiciele resortu ze Świętokrzyskiej zwracają też uwagę, że w projekcie ustawy o CPK brakuje określenia limitu obligacji, które mogą zostać przekazane spółce celowej. Obawiają się, że cykliczne wykorzystywanie papierów skarbowych do finansowania inwestycji negatywnie wpłynie na budżet państwa. Przedstawiciele biura pełnomocnika rządu ds. CPK uważają, że wystarczy ustalenie początkowego limitu w uchwale Rady Ministrów (taką rangę ma program, w którym zapisano 9,2 mld zł z obligacji do 2023 r.). Podkreślają, że kolejne progi finansowania też będą ustalane przez rząd, a więc z udziałem resortu finansów.