Li uważa, że dwa największe zagrożenia dla chińskiej gospodarki w tym roku, to odpływ kapitału i wyraźny wzrost liczby niespłaconych przez emitentów obligacji. Podkreśla, że uruchomienie w USA wsparcia gospodarki wartości 1,9 bln USD może być korzystne dla chińskiego eksportu, ale jednocześnie zwiększa ryzyko.
- To jak picie alkoholu: czujesz się komfortowo, ale ludzie obawiają się, co będzie tego następstwem. Kiedy stymulacja zniknie i USA wrócą do normalności, następstwa będą bardzo szkodliwe dla gospodarek wschodzących – powiedział Li.
Jego zdaniem, wzrost nominalnych stóp w USA, prawdopodobny w drugiej połowie tego roku, może spowodować odpływ kapitału z Chin.

- Wielu inwestorów wycofuje się z rynków gospodarek wschodzących. Chiny mają charakterystykę rynku wschodzącego nawet choć przez jakiś czas były postrzegane jako stabilny rynek dzięki relatywnie lepszym efektom walki z COVID-19 – powiedział Li, który obecnie pracuje na Uniwersytecie Pekińskim.
Jego zdaniem władze powinny ostrożnie podchodzić do luzowania kontroli kapitału pozwalającej na jego odpływ. Wskazał, że bank centralny może wywierać presję na walutę pozwalając juanowi na większy zakres wahań kursu.
- Ten rok może być wyboisty jeśli chodzi o odpływ kapitału – powiedział Li. – Bank centralny może zwiększyć zakres wahań kursów walut aby uniknąć wzrostu presji z tej, czy innej strony – dodał.