Liberty Group nie martwi się bessą

GRA
opublikowano: 2008-07-30 00:00

GieŁda Agencja PR przekonuje, że giełdowa dekoniunktura nie tylko jej nie szkodzi, ale jeszcze napędza klientów.

GieŁda Agencja PR przekonuje, że giełdowa dekoniunktura nie tylko jej nie szkodzi, ale jeszcze napędza klientów.

Liberty Group (LG), agencja PR notowana na New Connect, nie martwi sie bessą.

— Rynek usług PR, w przeciwieństwie do usług marketingowych, rośnie przynajmniej tak samo szybko jak w zeszłym roku. Widzimy tu nawet pewną zależność — im słabsza koniunktura na giełdzie, tym więcej otrzymujemy zleceń — mówi Robert Niczewski, prezes Liberty Group.

Podkreśla, że widać to w wynikach jego firmy. W pierwszym półroczu poprawiła przychody do 2,36 mln zł, wobec 1,95 mln zł w takim samym okresie zeszłego roku. Zysk netto wzrósł wyraźniej, bo z 0,37 mln zł do 0,6 mln zł. To oznacza, że LG przynosi marżę netto na poziomie 25 proc.

— To niespotykanie wysoka marża w naszej branży. Dla porównania, nasz konkurent z New Connect — agencja ComPress — ma tylko 5,5 proc. marży netto — twierdzi Robert Niczewski.

To wynik m.in. restrykcyjnej polityki kosztowej i koncentracji na wysokomarżowych projektach. LG nie kryje, że zależy jej przede wszystkim na pozyskiwaniu zagranicznych klientów, którzy stawiają na współpracę długoterminową, w dużej mierze niezależną od wahań koniunktury.

Poprawie wyników sprzyja też rozwój działalności ściśle doradczej, obejmującej m.in. analizy rynkowe i wyceny przedsiębiorstw. Ten segment stanowi dziś 35-40 proc. przychodów LG i, jak podkreśla zarząd, jest bardzo rentowny. Dlatego strategia zakłada jego intesywny rozwój.

— W najbliższym czasie stawiamy na wzrost organiczny, ale nie wykluczamy też współpracy kapitałowej z firmami z naszej branży. Te cele sfinansujemy własnymi pieniędzmi. Emisja akcji raczej nie będzie nam potrzebna — przewiduje Robert Niczewski.