GieŁda Agencja PR przekonuje, że giełdowa dekoniunktura nie tylko jej nie szkodzi, ale jeszcze napędza klientów.
Liberty Group (LG), agencja PR notowana na New Connect, nie martwi sie bessą.
— Rynek usług PR, w przeciwieństwie do usług marketingowych, rośnie przynajmniej tak samo szybko jak w zeszłym roku. Widzimy tu nawet pewną zależność — im słabsza koniunktura na giełdzie, tym więcej otrzymujemy zleceń — mówi Robert Niczewski, prezes Liberty Group.
Podkreśla, że widać to w wynikach jego firmy. W pierwszym półroczu poprawiła przychody do 2,36 mln zł, wobec 1,95 mln zł w takim samym okresie zeszłego roku. Zysk netto wzrósł wyraźniej, bo z 0,37 mln zł do 0,6 mln zł. To oznacza, że LG przynosi marżę netto na poziomie 25 proc.
— To niespotykanie wysoka marża w naszej branży. Dla porównania, nasz konkurent z New Connect — agencja ComPress — ma tylko 5,5 proc. marży netto — twierdzi Robert Niczewski.
To wynik m.in. restrykcyjnej polityki kosztowej i koncentracji na wysokomarżowych projektach. LG nie kryje, że zależy jej przede wszystkim na pozyskiwaniu zagranicznych klientów, którzy stawiają na współpracę długoterminową, w dużej mierze niezależną od wahań koniunktury.
Poprawie wyników sprzyja też rozwój działalności ściśle doradczej, obejmującej m.in. analizy rynkowe i wyceny przedsiębiorstw. Ten segment stanowi dziś 35-40 proc. przychodów LG i, jak podkreśla zarząd, jest bardzo rentowny. Dlatego strategia zakłada jego intesywny rozwój.
— W najbliższym czasie stawiamy na wzrost organiczny, ale nie wykluczamy też współpracy kapitałowej z firmami z naszej branży. Te cele sfinansujemy własnymi pieniędzmi. Emisja akcji raczej nie będzie nam potrzebna — przewiduje Robert Niczewski.