Liczy się więcej niż ochrona pojazdu

Agata Hernik
opublikowano: 28-03-2007, 00:00

Polisy dla kobiet, młodych rodziców, rozmaitych grup zawodowych — ubezpieczenia komunikacyjne to nie tylko obowiązkowe OC.

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego na 31 grudnia 2005 r., w Polsce zarejestrowano około 7,5 mln samochodów osobowych. Ustawa nakłada na właścicieli aut obowiązek wykupienia polisy OC, ale na niej propozycje ubezpieczycieli się nie kończą.

— W ramach ubezpieczeń komunikacyjnych zakłady ubezpieczeń standardowo proponują ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczenie autocasco (AC) i ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). A coraz częściej także ubezpieczenie assistance — wylicza Robert Tkaczyk z biura ubezpieczeń komunikacyjnych, Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń.

Portret kierowcy

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej obejmuje likwidację szkody oraz wypłatę odszkodowania osobie lub osobom poszkodowanym przez klienta danego towarzystwa ubezpieczeniowego.

— Warto podkreślić, że OC nie gwarantuje odszkodowania właścicielowi polisy, tylko osobie poszkodowanej przez kierowcę — posiadacza polisy. Na podobnej zasadzie działa ubezpieczenie Zielona Karta — OC w ruchu zagranicznym, które należy wykupić, wyjeżdżając do państw, które nie należą do Unii Europejskiej — wyjaśnia Zofia Dzik, prezes Link4 TU.

Każdy ubezpieczyciel inaczej wylicza stawkę ubezpieczeniową, biorąc pod uwagę różne czynniki. Na przykład regionalną ocenę ryzyka ubezpieczeniowego, rodzaj i typ pojazdu, pojemność silnika i jego rodzaj (benzynowy czy diesel), sposób opłacania składki (w ratach czy jednorazowo), przeznaczenie pojazdu (użytek prywatny, zarobkowy lub zawodowy), wiek posiadacza pojazdu, czas posiadania prawa jazdy, wysokość sumy gwarancyjnej, okres bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia OC.

Niektóre towarzystwa idą dalej, analizując dodatkowe czynniki, takie jak płeć kierowcy czy posiadanie małych dzieci. W ten sposob powstaje szczegółowy portret każdego klienta, pozwalający dokładnie określić ryzyko ubezpieczeniowe i ustalić indywidualną cenę polisy.

— Przy ubezpieczeniach komunikacyjnych nie ma standardowej oferty, takiej samej we wszystkich towarzystwach. Nawet ubezpieczenie OC może różnić się u poszczególnych ubezpieczycieli — podkreśla Krzysztof Michałek z departamentu ubezpieczeń indywidualnych TUiR Warta.

Limit kilometrów

Także w przypadku takich produktów ubezpieczeniowych, jak AC wypadkowe, AC kradzieżowe, NNW — ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków czy assistance, różnice w zakresach ochrony ubezpieczeniowej między poszczególnymi firmami mogą być znaczące.

— Przykłady to stała bądź zmienna, odnawialna lub nieodnawialna suma ubezpieczenia w AC, zakres ochrony AC tylko na Polskę lub na Polskę i Europę, udziały własne itd. Także ubezpieczenie assistance może, mimo podobnych na pozór świadczeń, różnić się w ważnej dla kierowców kwestii limitu kilometrów, czyli odległości od miejsca zamieszkania, którą należy przekroczyć, by towarzystwo ubezpieczeniowe udzieliło pomocy przy awarii samochodu. Dlatego klienci powinni — we własnym interesie — przyglądać się szczegółom oferty. Bo często podobne ceny danego ubezpieczenia nie idą w parze z tymi samymi składnikami oferty — tłumaczy Zofia Dzik.

Wysokość stawki przy ubezpieczeniu AC zależy, podobnie jak przy odpowiedzialności cywilnej, od bezszkodowej jazdy, wieku użytkownika samochodu i czasu posiadania przez niego prawa jazdy. Ważnymi czynnikami są wiek i marka pojazdu, a także regionalna ocena ryzyka ubezpieczeniowego. Wiadomo, że mniej zapłaci właściciel fiata uno mieszkający w Sieradzu niż posiadacz ferrari z Warszawy.

Nie stracić zniżki

Specjaliści od rynku ubezpieczeniowego podkreślają, że rosną wymagania klientów. Ludzie wiedzą, czego mogą żądać w zamian za wykupienie polisy. Wpływa na to m.in. konkurencja wśród towarzystw ubezpieczeniowych, wymuszająca na nich uatrakcyjnianie oferty.

— Ubezpieczający pojazdy oczekują większej dostępności rozmaitych produktów oraz tego, by gwarantowały szerszą ochronę: większy zakres i wysokość odszkodowań. Przenoszą też do Polski obserwacje poczynione w krajach starej UE. Tamtejsze rynki rozwinęły się wcześniej niż nasz, ale nie należy unikać adaptowania ich produktów — zastrzega Marek Gołębiewski z TU Compensa.

Ubezpieczyciele konkurują ze sobą w dwóch dziedzinach. Jedna to obniżanie cen, druga — rozszerzanie oferty. Na przykład właściciel samochodu może się ubezpieczyć od utraty kluczyków — wtedy towarzystwo pokryje koszty dorobienia nowego kompletu, od zbicia szyb czy od skutków tzw. drobnej szkody — wówczas naprawa do 1,5 tys. zł nie powoduje utraty zniżki w następnym roku. Są też specjalne polisy dla kobiet, młodych rodziców, rozmaitych grup zawodowych. Ale nie tylko rodzaj produktu gra rolę przy wyborze ubezpieczenia — coraz bardziej liczy się również profesjonalne doradztwo.

— Klientów interesuje zwłaszcza zakres ochrony ubezpieczeniowej oraz możliwość wyboru poszczególnych modułów ubezpieczenia. Oczekują również udostępnienia im nowych ubezpieczeń o charakterze assistance, zapewniających pełną pomoc w każdej nieprzewidzianej sytuacji związanej z posiadaniem samochodu. Jeśli więc towarzystwa ubezpieczeniowe chcą zadowolić swoich klientów, powinny szybko reagować na nowe potrzeby rynku, łamać niezmienne od lat standardy i wprowadzać nowoczesne produkty — sumuje Zofia Dzik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu