Lider na wiele sposobów

GN
opublikowano: 25-11-2009, 00:00

Potrafią pociągnąć podwładnych, nie zgadzają się na bylejakość — takich ludzi potrzeba w biznesie.

Potrafią pociągnąć podwładnych, nie zgadzają się na bylejakość — takich ludzi potrzeba w biznesie.

Lider? Czyli kto? — zastanawiali się uczestnicy debaty zorganizowanej przez Cigno Consultingm i Holon Consultants, której patronem był "Puls Biznesu". Okazuje się, że z definicją nie jest łatwo.

— Wybitni liderzy wcale nie mają wielu cech wspólnych, często cechy osobowościowe są różne. Dlatego trudno skonstruować profil przywódcy. Dopiero gdy osoba trafi na moment, w którym dane cechy są potrzebne, może objawić się jako lider — mówi prof. Tadeusz Tyszka, dyrektor Centrum Psychologii Rynkowej i Badań nad Decyzjami.

Nie każdy menedżer jest liderem.

— Menedżer przychodzi do zespołu i mówi: taki mamy cel, a taki jest plan jego osiągnięcia. Lider powie: taką mamy wizję i zapyta: jak to osiągniemy razem. Menedżer mówi, lider słucha — mówi prof. Andrzej Blikle, prezes A. Blikle.

Wskazówek, jak zostać liderem, udzielali znani menedżerowie.

— To osoba, która wierzy w zmiany, ma wizję i potrafi ją wykonać. Musi stworzyć pole magnetyczne, które ściągnie pracowników, którzy poznają wizję i przyjmą ją jako własną. Lider musi mieć żądzę zwycięstwa, ale to samemu się nie uda, więc musi mieć ludzi, którzy mu pomogą — mówi Józef Wancer, prezes Banku BPH.

— Przywódca musi umieć wytyczyć drogę, którą inni będą podążać, musi być usłużny dla innych i ciekawy, poszukiwać wyzwań — dodaje Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Banku.

Ich zdaniem, bardzo ważne jest zbudowanie dobrych relacji z pracownikami i partnerami biznesowymi.

— Najważniejszą rolą przywódcy jest przekazywanie energii. Aby to było możliwe, musi być kanał między przywódcą a zespołem. Jest nim zaufanie — dodaje Andrzej Blikle.

Zdaniem niektórych, w firmie nie musi być jeden lider.

— To, co łączy liderów, to niezgoda na bylejakość i umiejętność wykorzystywania okazji. W firmie trzeba mieć liderów na każdym polu działania, co oznacza, że trzeba umieć znaleźć ludzi, którzy się najlepiej w danym miejscu odnajdą i umieć przenieść na nich obowiązki — mówi Borys Stokalski, wiceprezes Infovide-Matrix.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy