Z każdych trzech mieszkań budowanych w olsztyńskiem dwa buduje Arbet. Jak trzeba, doprowadzi też do nich wodę i zbuduje ulicę.
Olsztyńskie przedsiębiorstwo budowlane Arbet w ostatnich pięciu latach wybudowało 258 mieszkań na osiedlu Sady w Olsztynie, salę gimnastyczną w Jonkowie. Teraz kończy budowanie 428 mieszkań na nowym, ogrodzonym i monitorowanym olsztyńskim osiedlu przy ul. Barcza. Zaczyna budowę kolejnego, przy ul. Bartąskiej. Zaczęło również wznosić biurowiec przy al. Piłsudskiego.
— Negocjacje z inwestorem trwały pół roku, a budowa trzy miesiące. Tak się teraz buduje. Z końcem października oddajemy biurowiec do użytku — mówi prezes Arbetu Andrzej Bogusz, wyraźnie usatysfakcjonowany.
Jednocześnie Arbet kończy budować pod Szczytnem fabrykę produkcji podłoża zastępczego do uprawy pieczarek dla prywatnego inwestora. Specjaliści zaczęli montować tam linię technologiczną i za dwa tygodnie rozpocznie się wytwarzanie podłoża pasteryzowanego z grzybnią do uprawy pieczarek.
Arbet istnieje od 1994 r. Zaczynał jako firma remontowo-budowlana. Andrzej Bogusz był wtedy młodym, bardzo dobrze zapowiadającym się pracownikiem naukowym Wydziału Weterynarii olsztyńskiej Akademii Rolniczo-Technicznej. Zarzucił mocno zaawansowany doktorat, bo jak dziś mówi — kierowała nim chęć sprawdzenia się w czymś innym.
Po pięciu latach Arbet przekształcił się ze spółki cywilnej osób fizycznych w spółkę z o.o., a 32-letni wówczas Andrzej Bogusz został jej prezesem.
Budowniczy uniwersytetu
Wielkim inwestorem w Olsztynie jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Ogłosił przetargi, m.in. na budowę w miasteczku akademickim Kortowo Regionalnego Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego i Akademickiej Biblioteki Środowiskowej. Obydwa kontrakty wygrał Arbet (pierwszy wartości 19 mln zł, drugi — 25 mln zł). Centrum, z największą w województwie salą audytoryjną na 700 osób, już działa, budowa biblioteki trwa.
Wcześniej Arbet zbudował olsztyńskiemu uniwersytetowi Centrum Biotechnologii Środowiska. Rozbudował także i zmodernizował Audytorium im. prof. Pijanowskiego oraz przystań żeglarską nad Jeziorem Kortowskim, za którą otrzymał nagrodę w konkursie „Budowa roku” w kategorii „Budownictwo przemysłowe i pozostałe”.
Przedsiębiorstwo Budowlane Arbet tych nagród zdobyło zresztą więcej. Uznano je za najlepszą firmę w regionie (za rok 2001, 2003 i 2004). Wygrało konkurs „Budowa roku” (2003 i 2004), a Państwowa Inspekcja Pracy wyróżniła je w konkursie „Bezpieczna budowa”.
Jakość na pierwszym planie
Ponad półtora roku temu (16 grudnia 2004 r.) Polski Związek Pracodawców Budownictwa przyznał firmie Arbet certyfikat dewelopera. Prezes jest z tego bardzo dumny, bo dotychczas otrzymały go tylko 33 firmy w Polsce.
Obecnie Arbet buduje prawie 70 proc. mieszkań w regionie. Dba o jakość robót i standard, zgodnie ze swym hasłem „sztuka budowania”. Jak trzeba, doprowadzi do nich nawet wodociąg i zbuduje ulicę. Cena mieszkań Arbetu zależy m.in. od lokalizacji, standardu. Metr kwadratowy kosztuje od 2270 zł do 3 tys. zł brutto, czyli z VAT i ceną gruntu. Firma stosuje umowy uzgodnione z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
— Sprzedaż mieszkań idzie bardzo dobrze. Myślę, że to nie tylko nasza zasługa, ale bardziej dostępu do pieniędzy, bo banki teraz je wprost rozdają — przyznaje prezes Bogusz.
Ale dzięki temu firma dynamicznie się rozwija. Świadczyć o tym może ciągły wzrost przychodów ze sprzedaży. W roku 2001 — 24,8 mln zł, w następnym — 31,1 mln zł, w 2003 — 48,5 mln zł. Rok 2004 zamknięto kwotą 41 mln zł, bo firma przyhamowała.
Prezes ma zasadę, że spowalnia co trzy lata, korygując w ten sposób strukturę organizacyjną Arbetu. W zeszłym roku weryfikowano ją pod budownictwo mieszkaniowe.
— W stanie organizacyjnym z 2002 r. nie osiągnąłbym dzisiejszych obrotów. A tak, to do połowy sierpnia doszły one do 60 mln zł — tłumaczy Andrzej Bogusz.
Mały szybko urósł
Spółka skutecznie powiększa rynek swoich usług. Ich poziomu pilnuje wdrożony w firmie w maju 2002 r. system jakości ISO 9001 serii 2000.
Działalność przedsiębiorstwa rozszerzono o produkcję i montaż konstrukcji stalowych, o wykonawstwo sieci zewnętrznych oraz instalacji wewnętrznych i kotłowni. Dzięki temu Arbet, zatrudniający 250 pracowników, może obecnie wykonać każde zamówienie samodzielnie. Z nikomu nie znanej przed kilku laty firmy stał się jednym z liderów na budowlanym rynku Warmii i Mazur.


