Centra handlowe to już nie tylko miejsca, w których robi się zakupy. Można się w nich także spotkać z przyjaciółmi, odpocząć i dobrze bawić. Przykładem jest krakowska Galeria Bronowice, która przyjęła dewizę: Miejsce na twój czas. W centrum stworzono bezpłatne strefy rozrywki.
— Założyliśmy między innymi Akademię w Bronowicach pod patronatem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Na co dzień można tu oglądać wystawy dzieł pracowników i absolwentów uczelni, niezwykłe instalacje i unikatowe meble artystyczne. Odbywają się tu też cykliczne wystawy, prezentacje multimedialne, dyskusje, warsztaty i zajęcia. Natomiast nieopodal strefy food court znajduje się czytelnia w galerii handlowej. Wśród ponad 2 tys. tytułów nie brakuje mrożących krew w żyłach thrillerów, lekkich romansów, literatury faktu, książek popularnonaukowych i historycznych oraz klasyki polskiej i zagranicznej — opowiada Aleksandra Rzońca, dyrektor Galerii Bronowice. W krakowskim centrum działają również dwa punkty co-workingu dla osób wykonujących wolne zawody, początkujących przedsiębiorców, ludzi, którzy dotychczas pracowali w domu.
Ze wszystkich stron
Wiele atrakcji czeka także na klientów Galerii Katowickiej. W ramach projektu Wyższy Poziom powstały w niej przestrzenie wystawiennicze i warsztatowe oraz scena teatralna. Warszawa nie pozostaje w tyle. W drugim kwartale 2017 r. zakończy się modernizacja Arkadii. Powstanie nowa przestrzeń gastronomiczna, w której klienci będą mogli nie tylko zjeść posiłek z rodziną, ale też spotkać się biznesowo lub towarzysko.
— Zostanie połączona z częścią rozrywkową, na którą złoży się również nowa strefa eventowa, wyremontowane kino wielosalowe Cinema City i sala zabaw dla dzieci Fikołki, która zajmie ponad tysiąc metrów kwadratowych — informuje Jakub Skwarło, dyrektor operacyjny na Europę Centralną Unibail-Rodamco, właściciela Arkadii. Centra zmieniają także podejście do najemców modowych. Coraz bardziej otwierają się na projektantów, którzy stawiają pierwsze kroki na rynku.
— Robimy to przez uruchomienie sklepów w formule pop-up shop [działają tylko przez określony czas — red.], w których można kupić towary wyjątkowe, o unikatowych wzorach, a przede wszystkim modne i oryginalne — mówi Tomasz Gizicki, dyrektor Tarasów Zamkowych w Lublinie.
W stołecznej Galerii Mokotów wyznaczono natomiast strefę The Designer Gallery z ponad 3 tys. mkw. i 33 miejscami sprzedaży. Pojawiły się również sklepy typu pop-up store polskich projektantów: MMC, Chylak, Le Petit Trou. Centra handlowe zmieniają nie tylko wnętrza. Przed Galerią Bronowice powstał plac zabaw dla dzieci z huśtawkami, zjeżdżalniami i sprężynowymi bujakami, a także kreatywna strefa gier, gdzie można zagrać m.in. w chińczyka, klasy lub pająka.
— Nieopodal głównego wejścia można też grać w bule i szachy. Jeśli dopisze pogoda, zapraszamy do kilku stolików szachowych i na dwie duże szachownice, na których gra się prawie półmetrowymi figurami — informuje Aleksandra Rzońca. Dla fanów sportów ekstremalnych jest w pełni wyposażony skate park. Wiele nowości na powietrzu czeka także na klientów Arkadii. Powstanie tam m.in. bezpłatny plac zabaw, przybędzie ławek i leżaków, a fontanna na dziedzińcu zostanie unowocześniona.
— Rozbudowa przewiduje też atrakcyjne zmiany dla cyklistów — liczba miejsc rowerowychwzrośnie, będą monitorowane i w dużej części zadaszone — zapowiada Jakub Skwarło.
Era cyfrowa
Na zmiany w centrach handlowych wpływają m.in. zachowania zakupowe tzw. milenialsów, którzy — według raportu Bain & Company i Payback — spędzają codziennie przynajmniej dwie godziny w internecie, a aż 80 proc. z nich sypia ze smartfonem. Urodzeni w latach 1980-2000 oczekują od tradycyjnych salonów nie tylko wysokiej jakości obsługi, ale też integracji kanałów oni offline. Aż 66 proc. deklaruje, że podczas wizyt w galerii chciałoby dostawać informacje o ofercie handlowej przez aplikację mobilną. Aby sprostać tym wymaganiom, centra stosują tzw. omnichannel, który polega na jednoczesnym wykorzystaniu zintegrowanych kanałów sprzedaży (sklepu internetowego, aplikacji mobilnej i salonu stacjonarnego). Dzięki temu klient po wejściu do sklepu może zobaczyć na ekranie smartfona np. przygotowaną dla niego ofertę adekwatną do wieku, płci i preferencji. Może także skorzystać z wirtualnej przymierzalni albo otrzymać informacje na temat stylizacji, którą ogląda na manekinie.
Z myślą o wykorzystaniu takiego sposobu promocji zaprojektowano m.in. centrum handlowe Gemini Park w Tychach, które zostanie otwarte jesienią 2017 r.
— Omnichannel stanie się standardem, do którego będzie trzeba dostosować centra handlowe. Inaczej przestaną być konkurencyjne. Dla najemców najważniejsza jest maksymalizacja sprzedaży i stosowanie nowych kanałów marketingowo-handlowych, by dotrzeć z ofertą do klienta, a temu sprzyja omnichannel — zapewnia Anna Malcharek, dyrektor zarządzający Gemini Holding.
Z nowinek technologicznych chętnie korzysta także poznańskie centrum handlowe Posnania, które oferuje m.in. usługę geolokalizacji.
— System dociera do 300 punktów handlowo-usługowych i łączy 350 punktów dostępowych do sieci, z których mogą korzystać klienci w Posnanii i w najbliższej okolicy. Usługa geolokalizacji ułatwia im poruszanie się po centrum, sklepach i parkingu. Oprócz tego w Posnanii są punkty selfie, ekrany kinetyczne, interaktywne place zabaw, strefa co-workingowa — wszystko, co tworzy atrakcyjną atmosferę towarzyszącą zakupom — wymienia Lidia Deja, menedżer marketingu i PR w firmie Apsys Polska, która jest inwestorem Posnanii. &
Rodzinnie. W Galerii Bronowice stoi karuzela, wprawiana w ruch dziecięcymi nóżkami i świecąca różnymi kolorami. Są też rozrywki przed wejściem do centrum handlowego, gdzie można między innymi zagrać w szachy prawie półmetrowymi figurami.
Poza domem. W punktach co-workingu w krakowskiej Galerii Bronowice mogą pracować np. ludzie wykonujący wolne zawody.



