Likus zamieszka w Abbey House

Pławiący się w luksusie milioner zainwestuje w spółkę z NewConnect. Chce tworzyć małe galerie sztuki.

Kto nie pracuje, ten nie je, a kto ma pieniądze, ten wydaje na luksusy i sztukę — zwłaszcza jeśli jest krakowskim milionerem z portfelem firm, których opisy pełne są słów w rodzaju „ekskluzywne”, „stylowe” i „prestiżowe”. Na mocy podpisanego pod koniec ubiegłego tygodnia porozumienia Wiesław Likus wyłoży pieniądze na zakup dużego pakietu akcji notowanego na NewConnect Domu Aukcyjnego Abbey House (DAAH).

Inwestor zapowiada, że do końca przyszłego roku może skupić z rynku ponad 5 proc. papierów spółki, zarabiającej głównie na doradzaniu firmom, które chcą stworzyć kolekcję dzieł sztuki. Kurs akcji DAAH, obecnego na małym parkiecie od maja 2011 r., przez ostatni rok zjechał z poziomu ok. 17 zł na 5,75 zł (czyli o 66 proc.), co daje rynkową wycenę rzędu 63 mln zł.

— Wejście do akcjonariatu Abbey House to logiczna konsekwencja naszej aktywności w segmencie premium. Dzieła sztuki to dobra luksusowe i oznaka cywilizacji, choć na razie na polskim rynku są kompletnie niedoceniane. Moim zdaniem, profesjonalnie zajmuje się nimi tutaj tylko Abbey House, dlatego mam zamiar wejść do akcjonariatu. Nie wykluczam też większego zaangażowania w bieżącą działalność spółki — mówi Wiesław Likus.

Rodzina Likusów — poprzez holding Liwa — jest właścicielem sześciu luksusowych hoteli i 10 restauracji. Ma też w portfelu warszawski dom handlowy vitkAc, w którym sprzedawane są kreacje najdroższych marek, jak Gucci czy Yves Saint Lauren.

— Będziemy chcieli wykorzystywać efekty synergii — sztuka wymaga właściwych wnętrz, a luksusowe wnętrza wymagają dzieł sztuki — mówi Wiesław Likus.

DAAH przez trzy kwartały tego roku miał 5 mln zł przychodów, przy 2,4 mln zł zysku netto. Oprócz podstawowej działalności, zarządza działającym od sierpnia 2011 r. funduszem Abbey Art Fund, który ma 11,1 mln zł na inwestycje w dzieła sztuki. Kontroluje też 60 proc. akcji Art & Business Magazine, notowanej na małym parkiecie spółki wydającej miesięcznik o rynku sztuki.

— Jesteśmy naturalnym partnerem dla rodziny Likusów. Wspólnie możemy promować ideę posiadania dzieł sztuki, także autorstwa młodych polskich artystów. Czytelnicy naszego magazynu to jednocześnie potencjalni klienci marek premium, wprowadzanych przez Likusów do Polski — mówi Jakub Kokoszka, prezes DAAH.

Dziś zdecydowana większość akcji DAAH kontrolowana jest przez trzy spółki zarejestrowane na Cyprze, w rękach mniejszych akcjonariuszy jest tylko 7,11 proc. papierów.

— Mam nadzieję, że zaangażowanie Wiesława Likusa przyciągniedo spółki kolejnych dużych inwestorów. Prowadzimy już rozmowy z kilkoma funduszami nastawionymi na inwestycje alternatywne. Nie wykluczamy też, że przed planowanym na połowę 2013 r. przejściem na główny parkiet GPW moglibyśmy przeprowadzić emisję skierowaną do dużego inwestora — mówi Jakub Kokoszka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Likus zamieszka w Abbey House