Likwidacja dolnego pasma dzieli radiowców

Wojciech Pysiewicz
opublikowano: 1999-05-27 00:00

LIKWIDACJA DOLNEGO PASMA DZIELI RADIOWCÓW

Emisja w nowym zakresie najmniej dotknie stacje kierujące program do młodzieży. Ta dysponuje nowoczesnymi odbiornikami

Wśród przedstawicieli stacji radiowych zdania co do korzyści płynących z likwidacji dolnego zakresu UKF są podzielone. Jedni cieszą się, że ograniczenie nadawania do górnego pasma pozwoli na oszczędności finansowe, drudzy obawiają się czasowego spadku słuchalności radia w Polsce, a jeszcze inni dopatrują się posunięć niezgodnych z prawem.

W październiku 1997 Minister Łączności wydał rozporządzenie, na mocy którego z dniem 31 grudnia tego roku nastąpi likwidacja niskiego zakresu UKF (od 65,5 MHz do 74 MHz) dla stacji radiowych. Rozgłośnie powinny otrzymać do tego czasu częstotliwość na wysokim paśmie (87,5-108 MHz). Po opuszczeniu dolnej częstotliwości UKF przez radiowców będzie ona służyć tzw. ruchomym służbom cywilnym, takim jak Straż Pożarna czy Policja.

Emisyjne oszczędności

— Równoległa emisja na obu zakresach wiąże się z opłatami za dzierżawę częstotliwości i kosztami eksploatacji nadajników. Ograniczenie emisji do jednego zakresu umożliwi stacjom radiowym uzyskiwanie lepszych wyników finansowych — uważa Krystyna Rosłan-Kuhn z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Opłaty za użytkowanie górnego zakresu są trzykrotnie niższe niż w przypadku dolnego.

— Opłaty za nadawanie programu stanowią dla małej stacji nawet do 20 procent kosztów. Zakładam, że po opuszczeniu dolnego pasma UKF rozgłośniom uda się zaoszczędzić połowę tej sumy — mówi Ireneusz Iwański, szef Konwentu Lokalnych Komercyjnych Nadawców Radiowych.

— Dawniej popyt na dolne częstotliwości był ogromny. Przy tworzeniu radiofonii komercyjnej posiadanie prawa do emisji w dolnym zakresie było gwarancją sukcesu. Obecnie, wobec bliskiej perspektywy likwidacji tego zakresu, stracił on marketingową wartość — twierdzi Krystyna Rosłan-Kuhn.

Spadek słuchalności

— Likwidacja niskich częstotliwości spowoduje czasowy spadek słuchalności wszystkich stacji radiowych, które nadają w niskim paśmie UKF — uważa Eugeniusz Smolar, wiceprezes Polskiego Radia.

— Problem ten w mniejszym stopniu dotknie nadawców komercyjnych, ponieważ zwracają się oni najczęściej do młodszych odbiorców, którzy w większości dysponują nowymi odbiornikami — mówi Marek Michalski, zastępca dyrektora ds. rozgłośni radiowych w Agorze.

— Jeszcze w 1996 roku 60 proc. Polaków słuchało radia na dolnym paśmie, dziś jest to tylko 40 proc., więc koniec roku 1999 jest najlepszym okresem na opuszczenie dolnego zakresu UKF przez polskich nadawców — dodaje Marek Michalski.

Obietnice bez pokrycia

— Jest to paradoksalna sytuacja, ponieważ większość stacji radiowych otrzymała koncesje na czas przekraczający 2000 rok. Zagwarantowano w nich, że nadawcy będą mogli użytkować niskie częstotliwości radiowe — twierdzi Krzysztof Nepelski, szef marketingu RMF FM.

Jego zdaniem, występuje wyraźny konflikt między decyzją KRRiT a rozporządzeniem Ministra Łączności. Jak twierdzi Krystyna Rosłan-Kuhn, problem ten dotyczy tylko pierwszych koncesji z 1993 roku. Później w umowach koncesyjnych umieszczano już zastrzeżenia o konieczności zwolnienia niskiego pasma.

Obecnie na przyznanie górnego zakresu UKF oczekuje jeszcze około 15 stacji. Zdecydowana większość polskich rozgłośni radiowych nadaje jednocześnie na obu zakresach UKF.

— Górnego pasma nie mają jeszcze tylko nieliczni. Jest to często wina samych właścicieli, którzy nie złożyli w odpowiednim czasie wniosku do KRRiT o przyznanie im górnego zakresu — mówi Ireneusz Iwański.

Techniczne korzyści

Przejście na wyłączne nadawanie na górnym paśmie jest jednym z warunków integracji naszego kraju z Unią Europejską, w których dolne pasma są wykorzystywane przez służby cywilne. Polskie nadajniki radiowe umieszczone w zachodniej części kraju przeszkadzają w pracy niemieckiej policji i straży pożarnej.

Oprócz blisko 200 nadawców lokalnych na górnym paśmie UKF nadaje sześć stacji ogólnopolskich (trzy sieci radia publicznego, RMF FM, Radio Zet i Radio Maryja).

— Górny zakres ma dwukrotnie większą pojemność, co pozwala zwiększyć liczbę stacji radiowych. Zakres ten zmniejsza ilość zakłóceń i zwiększa jakość odbioru — tłumaczy Krystyna Rosłan-Kuhn.

Nieszczęsne 30 procent

Według szacunków specjalistów, odsetek gospodarstw domowych, które w ogóle nie dysponują odbiornikami przystosowanymi do odbioru górnego pasma UKF, nie przekracza 30 procent. Znaczna część posiada kilka odbiorników bądź też sprzęt umożliwiający jednoczesny odbiór obydwu zakresów, w efekcie czego aż 40 procent Polaków słucha radia w niskim zakresie UKF.

ZBYT GWAŁTOWNIE: Likwidacja niskich częstotliwości jest zmianą zbyt rewolucyjną. To tak, jakby z dnia na dzień pozbawić telefonów wszystkich posiadających stare aparaty telefoniczne — mówi Krzysztof Nepelski, szef marketingu RMF FM.

fot. ARC

ZAOSZCZĘDZIĆ NA EMISJI: Opuszczenie dolnego zakresu UKF leży w interesie nadawców radiowych. Emisja programu w obydwu zakresach wiąże się ze zwiększonymi opłatami za eksploatację nadajników i użytkowanie częstotliwości — informuje Ireneusz Iwański, szef Konwentu Lokalnych Komercyjnych Nadawców Radiowych. fot. Grzegorz Kawecki