Likwidacja ulg ograniczy polski rynek budowlany

Roman Nowicki
opublikowano: 1999-09-03 00:00

Roman Nowicki: likwidacja ulg ograniczy polski rynek budowlany

NIEDOSTATKI: Nowy program mieszkaniowy i likwidacja ulg zwiększają istniejące rozwarstwienia i stwarzają przywileje dla rodzin najwyżej zarabiających — uważa Roman Nowicki. Fot. Borys Skrzyński

W ostatnich dwóch latach gwałtownie pogłębia się kryzys mieszkaniowy w Polsce. Około półtora miliona gospodarstw domowych nie ma odrębnych mieszkań, w tym około pięćset tysięcy młodych małżeństw. W dodatku trzy miliony lokali wymaga pilnych remontów i modernizacji.

PRZED WYBORAMI obecna koalicja rządowa zapowiadała radykalną poprawę sytuacji mieszkaniowej, pilne przygotowanie narodowego programu mieszkaniowego, zwiększenie ulg budowlanych i remontowych, uruchomienie kas budowlanych oraz znaczne zwiększenie środków publicznych na sferę mieszkaniową. Do dzisiaj obietnice te nie zostały zrealizowane, przeciwnie — w 1998 i 1999 roku drastycznie ograniczono nakłady na mieszkalnictwo (relatywnie do produktu krajowego brutto nakłady te w 1999 roku są pięć razy niższe niż w 1992 roku).

BRAK PERSPEKTYW na rozwiązanie swoich problemów mieszkaniowych szczególnie boleśnie dotyka młode polskie rodziny. Staliśmy się jedynym krajem w Europie, który prowadzi skrajnie liberalno-rynkową i antyrodzinną politykę mieszkaniową.

PRZYJĘTY przez rząd w lipcu program mieszkaniowy miał stanowić rekompensatę za likwidację ulg mieszkaniowych i remontowych. Zawiera on wprawdzie kilka pozytywnych rozwiązań (tanie kredyty na uzbrojenie terenów budowlanych oraz wzrost nakładów na rozwój budownictwa czynszowego, komunalnego i socjalnego), ale mimo to w żadnym stopniu nie stanowi alternatywy dla zniesienia ulg budowlanych, z których korzystały głównie rodziny mało i średnio zarabiające. To sprawia, że nowy program mieszkaniowy i likwidacja ulg budowlanych dodatkowo zwiększają istniejące rozwarstwienie społeczne i stwarzają przywileje dla rodzin najwyżej zarabiających.

W 1997 ROKU z ulg remontowych i budowlanych skorzystało około 6,6 mln gospodarstw domowych, z czego aż 6 mln w najniższym przedziale podatkowym. Uruchomienie przez rząd programu „Własne mieszkanie”, wbrew szumnym zapowiedziom, nie daje żadnych szans mało i średnio zarabiającym, bowiem ze względu na wymagane zabezpieczenie hipoteczne i wynoszący aż 30 proc. wkład własny nie będą oni mogli skorzystać z tej formy preferencyjnego kredytu. Jest to kolejny program dla najwyżej zarabiających. Nie rozwiążą również problemu kredyty na remont mieszkań przeznaczone w nowym programie głównie dla właścicieli i zarządców budynków mieszkalnych, a nie dla lokatorów mieszkań. Preferencyjne kredyty mają być bowiem udzielane na remonty budynków, a nie pojedynczych lokali. Sam rząd zakłada, że w tym systemie przez cztery lata zostaną wykonane remonty kapitalne zaledwie 150 tys. budynków, co jest kroplą w morzu potrzeb.

JAK WIĘC Z TEGO WYNIKA ogłoszony 13 lipca tego roku program mieszkaniowy odbiera ulgi remontowe i budowlane mało i średnio zarabiającym rodzinom, nie dając w zamian nic, natomiast zamożne rodziny dostaną dodatkowe możliwości uzyskania tanich kredytów na „własne mieszkania”.

POWIEDZMY WPROST: spodziewane podniesienie VAT w budownictwie i przyjęcie programu rządowego w obecnym kształcie spowoduje dalszy wzrost cen i ograniczenie rynku budowlanego.

Roman Nowicki jest wiceprezesem Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej Budownictwa