Likwidowali szkołę, mają proces

PAP
opublikowano: 16-06-2015, 18:05

Dobrze, że  sprawa trafiła do sądu. Dzięki niej samorządy będą miały wykładnię jak postępować – mówi były prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła.

Niedopełnienie obowiązków, przekroczenie uprawnień oraz działanie na szkodę miasta zarzuciła opolska prokuratura b. prezydentowi i wiceprezydentowi Kędzierzyna-Koźla oraz szefowej gabinetu prezydenta. Proces w tej sprawie ruszył we wtorek.

Sprawa dotyczy zlikwidowanych w 2012 roku przez władze Kędzierzyna-Koźla dwóch szkół podstawowych i przekształcenia kolejnej. Wojewoda opolski stwierdził nieważność uchwał w sprawie ich likwidacji i przekształceń, a w grudniu 2012 r. jego opinię podtrzymał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu. Wyroki w tej sprawie uprawomocniły się w lutym 2013 r.

B. prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła, jego zastępca Paweł Rams oraz b. szefowa gabinetu prezydenta Halina Damas-Łazowska (wszyscy zgadzają się na publikację swoich nazwisk) nie przyznają się do winy.

Proces w Sądzie Rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu miał ruszyć już w maju, ale Wantuła się na nim nie stawił z powodu zaplanowanych wcześniej wakacji. Na wtorkowej rozprawie prokurator odczytał obszerny akt oskarżenia. Spośród oskarżonych zdążył wypowiedzieć się tylko Wantuła, który nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień na tym etapie sprawy i zapowiedział, że będzie odpowiadał tylko na pytania swojego obrońcy.

O zarzutach w tej sprawie w marcu ub. roku na konferencji prasowej poinformowali sami Wantuła i Rams. Już wówczas nie zgodzili się z zarzutami. Opolska prokuratura w grudniu przesłała akt oskarżenia do sądu w Kędzierzynie-Koźlu.

Śledczy oskarżyli b. prezydenta o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Według prokuratury odbyło się to poprzez przeprowadzenie procedury likwidacji i przekształcenia publicznych szkół podstawowych mimo braku wymaganego prawem powiadomienia o tym wszystkich zainteresowanych rodziców, a także wbrew rozstrzygnięciom nadzorczym wojewody opolskiego (nadzór prawny wojewody stwierdził nieważność uchwał rady miasta w sprawie likwidacji szkół).

Wantule, Ramsowi i Damas-Łazowskiej zarzucono też działanie na szkodę interesu publicznego poprzez doprowadzenie do wypłaty z budżetu miasta ponad 440 tys. zł na odprawy, nagrody i ekwiwalenty wypłacone pracownikom i dyrektorowi tych szkół.

Opolska prokuratura uznała, że b. prezydent, wiceprezydent i b. szefowa gabinetu i doradca Wantuły działali w tej sprawie wspólnie i w porozumieniu. Śledczy oskarżyli również b. prezydenta i jego zastępcę o przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wyłudzenie od magistratu 967 zł. Zarzucono im, że taką właśnie kwotę z kasy gminnej zapłacili za kserokopie dokumentów z akt postępowania karnego, którego byli stronami. Obaj zwrócili tę kwotę do kasy miasta po ujawnieniu sprawy.

Wantuła w rozmowie z dziennikarzami w przerwie wtorkowej rozprawy przekonywał, że kwestię zapłaty za ksera konsultowali z Ramsem z prawnikami miasta, którzy nie widzieli w tym nic złego. Przekonywał, że były to ksera sprawy dotyczącej działań prezydenta miasta jako organu, a nie jego prywatnych.

W rozmowie z PAP Wantuła mówił również, że cieszy się, iż sprawa dotycząca likwidacji szkół trafiła do sądu.

"Być może na przykładzie naszej sytuacji w Kędzierzynie-Koźlu samorządy, które mają dokładnie te same problemy z likwidacją, z reorganizacją sieci szkół będą wiedziały, jak postępować" - zaznaczył.
I dodał:
"Jakby się dobrze wczytać w przepisy oświatowe wystarczy brak powiadomienia jednego z rodziców i nigdy żaden samorząd nie zlikwiduje szkoły".

Uznał również, że rozpoczynająca się właśnie sprawa sądowa dot. jego i jego współpracowników "to jest polityka".

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Kędzierzyna-Koźla w związku z nieprawną likwidacją placówek skierował do prokuratury w sierpniu 2012 r. wojewoda opolski Ryszard Wilczyński (PO).

W ostatnich wyborach startujący z własnego komitetu Wantuła przegrał w drugiej turze wyborów prezydenta Kędzierzyna-Koźla z kandydatką PO Sabiną Nowosielską. Został natomiast radnym powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. Rams również ubiegał się o mandat radnego tego powiatu - bezskutecznie.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane