Limanowa czeka na inwestycje

Anna Dermont
opublikowano: 2004-12-21 00:00

Małopolska gmina zdobywa laury oraz... walczy ze sporym bezrobociem.

Współpraca z mieszkańcami i dobre relacje z inwestorami to atuty, dzięki którym gmina Limanowa (woj. małopolskie) została laureatem III edycji rankingu „Profesjonalna gmina przyjazna inwestorom”. Limanowa trzeci raz jest jego uczestnikiem, ale po raz pierwszy zwyciężyła w swojej grupie od 15 do 40 tys. mieszkańców i dwóch kategoriach merytorycznych — jakości obsługi interesantów i organizacji wewnętrznej oraz komunikacji społecznej i partycypacji mieszkańców.

Plusy i minusy

Miasto Limanowa liczy około 14 tysięcy mieszkańców, cała gmina — 23,2 tys. i zajmuje powierzchnię 152 km kw. Region może pochwalić się dobrą infrastrukturą, rozbudowaną siecią dróg, gazową i wodociągową. Atrakcyjna lokalizacja i walory turystyczno-krajobrazowe są szansą dla rozwoju agroturystyki.

Na terenie gminy Limanowa nie ma zakładów przemysłowych, a działalność produkcyjną i usługową prowadzi ponad 700 prywatnych przedsiębiorstw. Grunty Limanowej w znacznej mierze zajmują użytkownicy indywidualni, dlatego inwestorzy chcący ulokować kapitał na jej obszarach muszą negocjować.

— W wyborze obszaru pod inwestycje pomaga wydział geodezji i architektury, a także urząd gminy posiadający uchwalone studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Zostały w nim określone warunki rozwoju gminy z wyznaczeniem obszarów umożliwiających rozwój różnych funkcji gospodarczych i usługowych. Jeśli przedsiębiorca wybierze teren należący do osoby prywatnej, musi negocjować z nią warunki sprzedaży. Bywa, że na terenie wykupionego gruntu znajdują się gospodarstwa domowe, wówczas przedsiębiorca buduje nowe domy — tłumaczy Franciszek Bieda, zastępca wójta.

Gmina może pochwalić się m.in. działającymi na jej terenie spółkami wodociągowo-kanalizacyjnymi, dzięki którym woda jest dostarczana do wszystkich mieszkańców, czterema oczyszczalniami ścieków, które przy udziale środków unijnych zostaną rozbudowane.

— Naszym kłopotem jest duże bezrobocie, którego stopa wynosi około 20 proc. Jako urząd miasta organizujemy roboty publiczne i prace interwencyjne, a także udostępniamy inwestorom listę osób szukających pracy — tłumaczy Franciszek Bieda.

Wsparcie budżetu

Gmina korzysta z różnych źródeł preferencyjnego finansowania.

— W ciągu ostatnich dwóch lat otrzymaliśmy dotacje z unijnego programu SAPARD, Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, programu aktywizacji obszarów wiejskich, komitetu ds. usuwania skutków powodzi i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Powiększyły one budżet samorządowy o 15 proc., dzięki czemu przeprowadziliśmy termomodernizację, remonty i budowę hal sportowych w limanowskich szkołach, odbudowę dróg i inwestycje proekologiczne — związane z budową oczyszczalni ścieków. W ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego złożyliśmy trzy wnioski o dotacje na kwotę ponad 6 mln złotych — wylicza Franciszek Bieda.

Okiem przedsiębiorcy

Wsparcie dla inwestorów

Nie miałem kłopotów z załatwianiem formalności, przy zakładaniu działalności gospodarczej. Poza tym urząd gminy pomaga w wyborze miejsca pod inwestycje i negocjacjach z właścicielami nieruchomości.

Eugeniusz Wojak, właściciel PPUH Wolimex