Nie należy spodziewać się na razie rychłego wejścia LOT do jednego z aliansów lotniczych. Przewoźnik nawiąże jednak z jednym z nich luźną współpracę.
Nieoficjalnie wiadomo, że już w poniedziałek MSP może poznać nazwę inwestora zainteresowanego zakupem od Swissaira 25,1 proc. akcji PLL LOT. Tego dnia dojdzie do oficjalnego spotkania szefa Swissairu z szefem resortu skarbu.
Swissair Group chce sprzedać 25,1 proc. akcji PLL LOT. Spółka poinformowała we wtorek o tym Ministerstwo Skarbu Państwa. Swissair Group kupiła 37,6 proc. akcji LOT w listopadzie 1999 r. Wartość transakcji wyniosła 184 mln USD. Pod koniec 2001 r. udział Swissaira zmniejszył się jednak do 25,1 proc., a MSP dokapitalizowało przewoźnika akcjami Skarbu Państwa.
— Od dawna oczekiwaliśmy jasnej decyzji Swissairu w sprawie zamiaru zbycia pakietu LOT. W przyszłym tygodniu przyjeżdża do Warszawy szef Swissair Group, który oficjalnie poinformuje ministra skarbu o zamiarze sprzedaży akcji — mówi Jan Szczęsny, dyrektor Departamentu Prywatyzacji MSP, przewodniczący rady nadzorczej LOT.
Na razie jednak brak jakichkolwiek oficjalnych informacji na temat ewentualnych ofert kupna akcji LOT. Można jedynie spekulować.
W grudniu Andrzej Piłat, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, deklarował, że rząd chciałby jeszcze w I kwartale 2002 r. znaleźć partnera dla LOT. Do końca lutego miałaby zapaść decyzja o włączeniu LOT w skład jednego z globalnych aliansów. Zainteresowanie włączeniem linii do Star Alliance zgłosił pod koniec 2001 r. Jurgen Weber, prezes Lufthansy. W ubiegłym tygodniu z podobną propozycją wystąpił alians Oneworld, którego liderem jest największy europejski przewoźnik lotniczy — British Airways.
— Nigdy nie twierdziliśmy, że prowadzimy rozmowy z którymś z tych partnerów na temat zaangażowania kapitałowego w LOT. Informowaliśmy, że prowadzimy negocjacje w sprawie przystąpienia przewoźnika do sojuszu — mówi Jan Szczęsny.
Zaangażowanie kapitałowe jest niemożliwe z powodu kryzysu na rynku lotniczym. Obserwatorzy branży natychmiast zadają pytanie — jeśli nie BA i Lufthansa ani nawet nie MSP, to kto? Prawdopodobne jest zaangażowanie kapitałowego w LOT instytucji finansowych.
— Nie warto sprzedawać akcji LOT na łapu-capu. Biższy jest zaś sojusz ze Star Alliance. Trzeba wycofać się z lotów transatlantyckich — ocenia Włodzimierz Rydzkowski, prof. Wydziału Transportu i Logistyki Uniwersytetu Gdańskiego.



