Listkiewicz: Janas do raportu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-06-21 11:31

W ciągu dwóch tygodni trenerzy mają przedstawić raport z występu polskiej reprezentacji w piłkarskich mistrzostwach świata w Niemczech - poinformował prezes PZPN Michał Listkiewicz. Dokument może zadecydować o losach Pawła Janasa na stanowisku selekcjonera.

W ciągu dwóch tygodni trenerzy mają przedstawić raport z występu polskiej reprezentacji w piłkarskich mistrzostwach świata w Niemczech - poinformował prezes PZPN Michał Listkiewicz. Dokument może zadecydować o losach Pawła Janasa na stanowisku selekcjonera.

"Trenerzy Janas i Skorża zobowiązali się w ciągu dwóch tygodni przygotować raport podsumowujący występ polskiej reprezentacji w mistrzostwach świata. Jego integralną częścią będzie dokumentacja medyczna z okresu ostatnich dwóch, trzech miesięcy, która została już zabezpieczona" - powiedział Michał Listkiewicz, dodając, że oddzielny raport przygotuje wiceprezes związku odpowiedzialny za drużyny narodowe Henryk Apostel.

"Raport szkoleniowców trafi do Wydziału Szkolenia, którym kieruje wiceprezes Antoni Piechniczek, a następnie zajmie się nim zarząd związku, który oceni pracę selekcjonera Pawła Janasa 14 lipca" - wyjaśnił szef PZPN.

Włodarze związku jeszcze nie zdecydowali czy Paweł Janas powinien pozostać na stanowisku, natomiast kibice, którzy oglądali we wtorek pożegnalny występ polskiej drużyny w MŚ w Niemczech nie mają wątpliwości, że powinien podejść. Wyraz dali temu wygwizdując selekcjonera.

"Nie mam pretensji do kibiców, bo ich prawem jest reagować emocjonalnie - przyznał Listkiewicz.- Ani o gwizdy przy nazwisku Pawła Janasa, ani o obrażanie PZPN. To są emocje, to jest kibicowski rytuał. Raczej trzeba ich pochwalić za frekwencję, za wspaniałą postawę, którą docenił także przewodniczący Komitetu Organizacyjnego MŚ Franz Beckenbauer przesyłając list z podziękowaniami".

Pytany jak procentowo oceniłby szanse pozostania Pawła Janasa na stanowisku odparł: "Spokojnie, wróćmy do kraju, poczekajmy na raport, na oceny fachowców, zastanówmy się i wtedy podejmiemy decyzję. Jest jeszcze za wcześnie na takie spekulacje". Naleganie dziennikarzy, co by zrobił, gdyby musiał natychmiast podjąć decyzję w sprawie przyszłości obecnego selekcjonera zbył stwierdzeniem: "Na szczęście nie muszę".

Następnie zadeklarował: "Z nikim jeszcze nie rozmawiałem na temat ewentualnego przejęcia schedy po Pawle Janasie".

Jego zdaniem, twierdzenie, że selekcjoner nie udźwignął ciężaru imprezy jest przesadzone.

"Taki jest odbiór mediów, bo Paweł Janas jest człowiekiem mało medialnym. Niezależnie od tego czy pozostanie trenerem reprezentacji czy będzie pracował gdzie indziej, musi coś z tym zrobić. Może powinien zatrudnić jakiegoś fachowca, który pomoże mu ułożyć sobie współpracę z mediami, nauczy go pewnych zachowań? A że piłkarze i trener byli smutni... Może dlatego, że ciągle ich obrażano w niektórych mediach?" - zastanawiał się Michał Listkiewicz.

W środę w południe polska ekipa opuściła ośrodek w Barsinghausen, w którym mieszkała od 31 maja. O 14.20 odleci samolotem czarterowym z Hanoweru do Warszawy. W kraju spodziewana jest o godz. 16.00.