Listopad pogorszył nastroje producentów samochodów

Paweł Janas
07-12-2001, 00:00

Listopad fatalnie odbił się na kondycji polskiego rynku motoryzacyjnego. Do klientów trafiło niespełna 21,5 tys. aut — o 2,2 tys. mniej niż w październiku.

Wstępne wyniki sprzedaży aut osobowych w listopadzie zdają się potwierdzać pesymistyczne prognozy analityków sprzed miesiąca. Postępujące spowolnienie rozwoju gospodarczego kraju sprawiło, że ubiegły miesiąc okazał się dla producentów jednym z najczarniejszych w tym roku. Do klientów trafiło około 21,5 tys. samochodów osobowych.

— Oznacza to, że po 11 miesiącach Polacy kupili około 308 tysięcy pojazdów — o blisko 32 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku — twierdzi jeden z przedstawicieli branży motoryzacyjnej.

W najbardziej dramatycznej sytuacji nadal znajduje się Daewoo-FSO. Co prawda w listopadzie — dzięki wzmożonej akcji reklamowej — firma sprzedała 2009 pojazdów (wobec 1703 w październiku), ale wyniki z z początku roku były dużo lepsze. W marcu firma z Żerania ulokowała na rynku 4644 pojazdy.

— Spodziewamy się, że ten rok zamkniemy sprzedażą na poziomie 39,5-40 tysięcy samochodów — prognozuje Jerzy Pniewski, dyrektor departamentu sprzedaży Daewoo-FSO.

Według nieoficjalnych informacji, zarząd Daewoo-FSO rozważa możliwość wprowadzenia kolejnej przerwy produkcyjnej, która rozpocznie się 17 grudnia i ma potrwać nawet do 14 stycznia 2002 r. Daewoo z nadzieją i niepokojem czeka na dalsze kroki polskiego rządu. Wiesław Kaczmarek, szef MSP, wspomniał o możliwości dokapitalizowania zakładu przez polskie władze.

Nielepsza jest sytuacja lidera sprzedaży — firmy FIAT. Ze wstępnych danych producenta wynika, że po jedenastu miesiącach nabywców znalazły 74 032 auta — o blisko 40 proc. mniej niż w takim samym okresie ubiegłego roku.

— Nie mogę na razie potwierdzić ostatecznej wielkości sprzedaży, ale przewidujemy, że będzie ona znacznie odbiegała od wyników ubiegłorocznych. Sami nie damy zresztą rady naprawić polskiego rynku. Tutaj potrzebne są rozwiązania systemowe — podkreśla Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland.

Dramatyczne załamanie sprzedaży zaowocowało w w tym roku zwolnieniami w spółce. Wiosną z pracy odeszło 750 osób, a niedawno wręczono wymówienia 400 osobom.

— Jeśli sytuacja na rynku nie poprawi się na początku przyszłego roku, pracę może stracić kolejne 230 osób — podkreśla Bogusław Cieślar.

Jest jednak również kilku szczęśliwców. Wśród nich znajduje się japońska Toyota. Jak przyznaje Witold Nowicki, szef sprzedaży Toyota Motor Poland, w listopadzie firma ulokowała na rynku około 990 aut osobowych. Oznacza to, że sprzedaż po 11 miesiącach wyniosła mniej więcej 14,5 tys. sztuk, czyli o blisko 10,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Zadowoleni mogą być również przedstawiciele Renault. Na koniec listopada firma sprzedała około 2370 aut — o 5,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2000 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Listopad pogorszył nastroje producentów samochodów