LIST DO „PB”
Agora uzupełnia informacje
Miło nam, że „Puls Biznesu” poświęcił naszej firmie artykuł „Analitycy zalecają trzymać Agorę” („PB” z 16 września 1999 r.). Chcemy odnieść się do tych sformułowań, które naszym zdaniem nie oddają prawdziwego obrazu naszej spółki.
Po pierwsze, w podsumowaniu otwierającym artykuł stwierdzono, że prawie nikt nie rekomenduje kupowania akcji Agory. W rzeczywistości na osiem raportów analitycznych trzy (autorstwa CSFB, DM BIG BG i Flemings) zalecają kupno akcji, a jeden (Warburg Dillon Read) zaleca „silnie kupuj”.
Po drugie, w tekście pojawia się stwierdzenie, że w swobodnym obrocie znajduje się tylko 4 proc. papierów. Taka liczba została błędnie podana w jednym z raportów analitycznych. Ogółem w obrocie znajduje się 16,52 proc. naszych papierów (akcji i GDR-ów).
Po trzecie, nie zgadzamy się z opinią, że najmniej entuzjazmu analityków wzbudzają nasze inwestycje na rynku radiowym i telewizyjnym. Dwa tygodnie temu zarząd Agory odbył szereg spotkań z analitykami i inwestorami w Polsce i za granicą, którzy byli usatysfakcjonowani wynikami finansowymi, rozwojem działalności radiowej, a także planami dotyczącymi działalności telewizyjnej.
Po czwarte, w artykule za słaby punkt firmy uznano brak ekspansji na rynku usług internetowych. Chcemy zwrócić uwagę, że jak wynika z rankingów, witryna internetowa „Gazety Wyborczej” jest jedną z trzech najczęściej odwiedzanych w Polsce.
Wanda Rapaczyński prezes zarządu Agory SA