Agnes przez lata tworzyła muzykę terapeutyczną. Teraz za oszczędności życia postanowiła ją wydać.
W czwartek, o godzinie 20.00 w Traffic Club w Warszawie, odbędzie się promocja nietypowych płyt. Agnes Anais Ikro (pseudonim artystyczny) od lat pasjonuje się muzyką. Nie jest to jednak muzyka zwyczajna, a taka, która... uzdrawia.
— Każdy człowiek ma w sobie wewnętrzny dźwięk, którego nie słyszy. Tkwi w nim niewidzialna wielka siła. Od czystości jego tonu zależy nasze zdrowie. Gdy energia krąży bez zakłóceń, jesteśmy zdrowi. Osoba, która choruje, ma nieczyste brzmienie wewnątrz siebie. Ważną rzeczą jest, aby człowieka nastroić. Tak samo jak się stroi instrumenty — uważa Agnes.
Wibracyjne słońce
Od ponad 10 lat Agnes prowadzi badania nad utworami muzycznymi, które mają uzdrawiać. Artystka za oszczędności życia postanowiła wydać dwie płyty, na których znajdują się utwory będące wynikiem jej wieloletniej pracy i analiz.
— Napisałam muzykę z myślą o ludziach, którzy cierpią na agresję, lęki, samotność, brak miłości, bezpieczeństwa. Jeden z utworów jest specjalny. Nosi nazwę słońce. Ma on charakter wibracyjny. Oczyszcza ludzi z negatywnych emocji. Warto podkreślić, że niektórych utworów najlepiej słuchać rano, innych — wieczorem. Z moich analiz wynika, że Nokturn des — dur op. 27 nr 2 Fryderyka Chopina koi dusze i uspokaja nerwy, dlatego najlepiej słuchać go wieczorem. Natomiast utwory Liszta oddziałują stymulacyjno na wydajność pracy i dlatego warto słychać ich rano — wyjaśnia artystka.
Muzyki terapeutycznej nie można słuchać w sposób dowolny. Do płyt jest bowiem dołączona instrukcja dla słuchacza.
— Terapia muzyką jest znana, należy do kanonów medycyny niekonwencjonalnej. Z badań wynika, że taka muzyka może mieć pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka — twierdzi Ludmiła Szturba, muzykolog.
Używajcie dzwoneczków!
To nie wszystko. Jak twierdzi Agnes, niektóre dźwięki są szczególne.
— C to jest dźwięk bogów, który oczyszcza nasz ośrodek energii. Najlepiej mieć dzwoneczek z nutą C, którym należy dzwonić w odpowiednich miejscach ciała, aż do wyciszenia dźwięku. W krótkim czasie można się codziennie nastroić. Najlepiej jest korzystać z tej terapii rano i wieczorem, dla wzmocnienia. Po jakimś czasie nasz organizm będzie się do tego dźwięku jakby dostosowywał i zaczniemy wychodzić z tych ciemnych czeluści — wyjaśnia Agnes.