Lodówki w dobie zamrożonych cen

opublikowano: 06-01-2019, 22:00

Producenci AGD liczą, że dzięki burzy wokół kosztów prądu klienci zwrócą uwagę na energooszczędność. Mają też pomysł na zachęty.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

— Zamieszanie wokół cen energii elektrycznej, które miało miejsce pod koniec zeszłego roku, może skłonić Polaków, żeby przy zakupie sprzętu AGD w większym niż dotychczas stopniu brać pod uwagę energooszczędność — uważa Zygmunt Łopalewski, rzecznik Whirlpool Polska.

W jego opinii, w wielu gospodarstwach domowych zaczęto rozmawiać o kosztach prądu. Ceny zostały wprawdzie „zamrożone”, ale tylko na 2019 r., co oznacza, że w kolejnych latach należy się liczyć z podwyżkami.

— Wiele osób, które będą się w najbliższych miesiącach decydować na zakup sprzętu AGD, weźmie to pod uwagę — mówi Zygmunt Łopalewski.

Według niego, producenci powinni wykorzystać fakt, że zaczęto głośno mówić o cenach energii elektrycznej i bardziej niż dotychczas promować sprzęt energooszczędny. Również Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska, branżowego związku pracodawców AGD, jest zdania, że problem cen energii zażegnano doraźnie i nie na zawsze. W jego opinii, trudno będzie uciec w przyszłości od wzrostu cen prądu. Polscy klienci przy wyborze sprzętu AGD kierują się wciąż w największym stopniu ceną. Najlepiej świadczy o tym struktura sprzedaży np. lodówek.

Najniższa dostępna obecnie na rynku klasa energetyczna tego typu urządzeń to A+. Jak wynika z szacunków APPLiA Polska, w minionym roku aż sześć na każde 10 kupionych lodówek miało takie właśnie oznaczenie, natomiast sprzęt najwyższej klasy, czyli A+++, stanowił zaledwie kilka procent. Wprawdzie zainteresowanie bardziej energooszczędnymi, a przez to i droższymi urządzeniami rośnie, ale dość powoli: w 2015 r. lodówki klasy A i A+ stanowiły ok. 75 proc., a A++ i nowej wówczas klasy A+++ — pozostałe 25 proc.

Dlatego Wojciech Konecki jest zdania, że zmianę przyzwyczajeń Polaków należałoby wspomagać, a najlepiej robić to argumentami finansowymi. APPLiA Polska od lat postuluje, aby zakup sprzętu wyższych klas energetycznych dofinansowywać z budżetu państwa. Organizacja chciałaby, aby klient, który zdecyduje się na kupno takiego sprzętu, mógł liczyć na zwrot np. 20 proc. kosztów. Zdaniem dyrektora APPLiA Polska, partycypować w programie mogliby też producenci czy dystrybutorzy AGD.

Wojciech Konecki przypomina, że w Polsce to gospodarstwa domowe zużywają łącznie najwięcej prądu (więcej niż przemysł czy transport), dlatego państwo powinno być zainteresowane zmniejszeniem zużycia energii przede wszystkim wśród tych odbiorców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy