Sarris Darm — lider rankingu regionalnego ziemi lubuskiej
Województwo biegnące wzdłuż zachodniej granicy Polski jest idealnym miejscem dla firm, które chcą podbijać rynki Europy Zachodniej.
To nie przypadek, że właśnie w województwie lubuskim została założona firma Sarris Darm. Dla przedsiębiorstwa nastawionego na handel z krajami Europy Zachodniej czynnikiem decydującym o wyborze lokalizacji była bliskość granicy.
Dla eksporterów
Sarris Darm mieści się w Czechowie koło Gorzowa Wielkopolskiego. Zakład wytwarza osłonki naturalne z jelit baranich, wieprzowych i wołowych. Wyroby te mają zastosowanie w przemyśle wędliniarskim. Choć główni odbiorcy pochodzą z krajów zachodnich, to firma stara się także zwiększyć współpracę z kontrahentami w kraju. Kilkanaście lat działalności Sarris Darm w regionie to okres ciągłego wzrostu, zarówno pod względem obrotów, jak i zatrudnienia. Osiągnięcia te sprawiły, że firma została nominowana do tytułu Gazeli Biznesu w województwie lubuskim.
— Przez czternaście lat na rynku zwiększyliśmy sześciokrotnie zatrudnienie, podjęliśmy trud rozbudowy firmy oraz ryzyko wprowadzenia nowych produktów. Nie spoczniemy na laurach. Prowadzenie działalności gospodarczej jest podobne do rywalizacji sportowej — nie ma wyznaczonej granicy czy rekordu, którego nie da się pobić — mówi Jamil Sarris, prezes i właściciel firmy Sarris Darm.
Niewątpliwie atutem województwa lubuskiego jest położenie geograficzne — niewielka odległość od granicy i możliwość handlu z krajami starej Unii.
— Stwarza to dobre perspektywy dla firm funkcjonujących w tym regionie. Ale obszar ten ma też duże walory turystyczne — obfituje w lasy, jeziora oraz zabytki kultury. To powinno przyciągać potencjalnych inwestorów, podobnie jak zlokalizowana w województwie Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSSE) — podkreśla Jamil Sarris.
Możliwości przy drodze
Zdaniem właściciela Sarris Darm nie należy przywiązywać dużej wagi do niewielkiej liczby małych i średnich firm w województwie lubuskim w porównaniu z pozostałymi regionami Polski.
— Siła tkwi nie w liczbie, ale w jakości przedsiębiorstw. Wzrost inwestycji w KSSSE oraz stopniowa poprawa stanu infrastruktury drogowej zwiększają atrakcyjność naszego województwa — zapewnia Jamil Sarris.
Zaznacza, że chce wesprzeć budowę drogi przebiegającej obok zakładu — jej stan pozostawia wiele do życzenia.
— Dla innych większe znaczenie może mieć dostęp do surowców, kontrahentów, wykwalifikowanej kadry czy potencjał lokalnego rynku zbytu. Dla nas najważniejsza była lokalizacja — przyznaje Jamil Sarris.


