Lokalne budżety puchną dzięki PIT

Dane resortu finansów za pierwsze półrocze 2018 rozpaliły wyobraźnię samorządowych skarbników

To wpływy z PIT są największym wsparciem dla lokalnych budżetów — mówią skarbnicy. Pomagają finansować bieżące zadania, dają też większa swobodę w prowadzeniu inwestycji. Ministerstwo Finansów opublikowało informacje o udziale samorządów w dochodach z podatków PIT. Największe zastrzyki z pieniędzy Kowalskich, wśród gmin, dostają Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Łódź. W stolicy po pierwszych dwóch kwartałach tego roku wpływy z PIT wyniosły ponad 2 mld zł wobec 1,75 mld zł w analogicznym okresie ub. roku. To wzrost o ponad 14,7 proc.

Zobacz więcej

PEŁNE KIESZENIE: Wpływy z PIT są największym wsparciem dla lokalnych budżetów. W tym roku dzięki koniunkturze rosną jak drożdżach. — Za pierwsze półrocze były nominalnie wyższe od ubiegłorocznych prawie o 64 mln zł — mówi Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania. Fot. Marek Wiśniewski

W większości miast większe są nie tylko nominalne wpływy, ale też poziom wykonania, czyli rzeczywiste dochody wobec założeń.

Życie z Kowalskiego

— Wykonanie dochodów z tytułu PIT po dwóch kwartałach wyniosło 48,23 proc. planu, poziom wykonania jest lepszy niż w 2017 r. (45,62 proc.). To oznacza, że wpływy za pierwsze półrocze były nominalnie wyższe od ubiegłorocznych prawie o 64 mln zł. Dla wykonania rocznego planu istotne będą wpływy po lipcu, w którym kończy się czas rozliczeń za 2017 r. oraz w praktyce wzrasta liczba podatników płacących wyższą stawkę podatkową — mówi Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania.

W Szczecinie też nie narzekają.

— Wykonanie wpływów z tytułu udziałów w PIT nadal wykazuje wysoką dynamikę w porównaniu do poprzednich okresów. W przypadku Szczecina wpływy za pierwsze półrocze wyniosły ponad 267 mln zł i były o 33 mln zł, czyli 14,4 proc., wyższe niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ostatnio tak wysoką dynamikę wpływów z PIT za pierwsze półrocze zanotowaliśmy w 2015 r. Analizy trendów wykazały jednak, że trudno będzie utrzymać ją do końca roku. Niemniej wpływy będą prawdopodobnie wyższe niż planowane [według Ministerstwa Finansów, plan dochodów zakłada wzrost wpływów z PIT w stosunku do wykonania z 2017 r. o 5,8 proc.— red.]. Jest to związane z przyrostem wynagrodzeń, spadkiem bezrobocia i większą liczbą miejsc pracy — mówi Stanisław Lipiński, skarbnik Szczecina.

Złote czasy

Ekonomiści nie mają wątpliwości — to zasługa koniunktury.

— Dochody z PIT rosną w szybkim tempie, nic zatem dziwnego, że powiększa się też kwota przypadająca samorządom. Wynika to z kilku czynników, wśrod których warto wymienić wzrost płac nominalnych i zatrudnienia, rosnącą imigrację oraz większą skalę opodatkowania i oskładkowania stosunków pracy. Nie bez znaczenia jest również fakt zamrożenia progów podatkowych w PIT. To plus dla fiskusa, który uzyskuje w ten sposób, „po cichu”, więcej wpływów, ale minus dla podatników, dla których efektywna stopa opodatkowania rośnie — uważa Piotr Bartkiewicz, analityk mBanku.

Dobra passa nie będzie jednak trwać wiecznie. Podobnie jak ekonomiści, samorządowcy zastanawiają się, kiedy przyjdzie spowolnienie. Zdaniem Piotra Bartkiewicza, na razie sytuacja się nie pogorszy.

— Wysoki wzrost płac będzie jeszcze trwał, a spowolnienie, którego spodziewają się ekonomiści, nie wygląda na razie na takie, które mogłoby znacząco wpłynąć na rynek pracy, którego nierównowaga jest źródłem szybkiego wzrostu płac. Samorządy znajdą się w trudnej sytuacji wtedy, gdy zobaczymy wszystkie symptomy głębokiego spowolnienia, łącznie z pogorszeniem sytuacji na rynku pracy — mówi analityk mBanku.

 

 OKIEM EKSPERTA

 Jeśli jest koniunktura, to czas na oszczędzanie

 DR MARCIN WAJDA, ekonomista Szkoły Głównej Handlowej

Koniunktura jest dobra — to powód do radości. Jest to pokłosiem inwestycji, publicznych i prywatnych, którym sprzyjają m.in. niskie stopy procentowe, wybory i duża pula pieniędzy unijnych do wydania. Budżety samorządowe zależą jednak od sytuacji gospodarczej w kraju, a ta w dużej mierze zależy od sytuacji gospodarczej krajów zachodnich. U naszych głównych partnerów już widać pewne symptomy spowolnienia, dodatkowo w Polsce zaczyna się pojawiać presja inflacyjna, co doprowadzi do podwyżki stóp procentowych, a to na pewno negatywnie wpłynie na wzrost gospodarczy. Dobry czas dla finansów publicznych powinien być wykorzystywany na przygotowanie się do spowolnienia. Dzisiaj — do czego mocno przyczyniają się wybory — mamy raczej klimat sprzyjający wydawaniu niż racjonalizowaniu wydatków. Widać to nie tylko na szczeblu samorządowym, ale również centralnym. Zapominamy, że spowolnienie prędzej czy później przyjdzie, i to właśnie wtedy potrzebne będą pieniądze na stymulowanie gospodarki. Dzisiaj niestety wydatki publiczne wzmacniają cykl gospodarczy, zamiast go niwelować, czego dowodem jest m.in. ogromny wzrost kosztów rozstrzyganych przetargów publicznych.

 

Polityka podatkowa działa na korzyść samorządów

PAWEŁ LUDWINIAK, ekspert Fundacji Republikańnskiej

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, iż zwiększony wpływ z podatku dochodowego od osób fizycznych jest spowodowany dwoma czynnikami: wzrostem wskaźnika udziału gmin w tym podatku z 37,89% (w 2017r.) do 37,98% (w 2018r.) oraz zwiększoną jego ściągalnością (w maju dochody z podatku dochodowego od osób fizycznych w skali całego kraju były wyższe o ok.; 16 % r/r tj. o ok. 3,3 mld zł.      

 

17,59 mld zł Tyle wpływów z PIT trafiło do gmin po pierwszym półroczu 2018...

23,07 mld zł …a tyle do wszystkich samorządów — gmin, powiatów i województw.

Sprawdź program konferencji "CFO Excellence 2018", 18 września 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Lokalne budżety puchną dzięki PIT