Lokalny pieniądz na łasce prawa

Czy samorząd może emitować swój pieniądz? Tak, ale potrzeba woli politycznej — uważają jedni. Nie da się — mówią inni.

Na całym świecie są ich tysiące — wielu ekonomistów twierdzi, że tzw. lokalne waluty to prosty sposób na wspieranie małych i średnich firm oraz wymierne korzyści dla lokalnej społeczności. Jako wzorce wskazują niemieckie, szwajcarskie i brytyjskie miasta. W Polsce działa m.in. „zielony” — lokalna waluta, którą mogą się posługiwać firmy z kilku miast, m.in. Starachowic, Kielc i Suwałk.

— Tak naprawdę mówimy nie o pieniądzu, ale o specyficznym systemie rozliczeniowym między firmami. Ilość „pieniądza” w takim systemie jest zawsze ekwiwalentem oferowanych przez firmy dóbr i usług. Udzielając sobie nawzajem debetów, w rzeczywistości płacą np. usługą za usługę. W naszym systemie barterowym mamy 350 przedsiębiorców, którzy nawzajem rozliczają się w „zielonym”. Dziś można już w ten sposób zapłacić nawet za bułkę, kiełbasę, mleko w wybranych sklepach, nie wspominając o usługach, np. hotelowych czy fryzjerskich — tłumaczy Filip Prokop z firmy „Polska Waluta Lokalna”, która administruje systemem „zielonych”.

Obieg takiej lokalnej waluty (istniejącej tylko w formie elektronicznej) jest zamknięty, dzięki czemu należący do systemu przedsiębiorcy wzajemnie się wspierają. Otwock chce wprowadzić pomysł bardziej rozbudowany. Lokalna walutą mogliby płacić wszyscy mieszkańcy. Emitentem byłaby zaś gmina (w przypadku „zielonego” jest to de facto system wzajemnego kredytowania, więc nie ma głównego emitenta). Autorem koncepcji jest Fundacja Jesteśmy Zmianą, a forsuje ją radny PiS, Marek Liśkiewicz. To pierwszy taki pomysł w Polsce, który zyskał poparcie lokalnych władz (prezydent Otwocka zapewnia, że miasto będzie analizować wszystkie za i przeciw takiemu rozwiązaniu), a niedawno był konsultowany nawet sejmowej komisji samorządowej. Dla niektórych brzmi utopijnie, dla innych całkiem realnie.

— Na świecie jest bardzo dużo lokalnych walut. Mogą mieć walor podobny do bonów, a więc być zabezpieczone walutą narodową, np. euro, albo funkcjonować na zasadzie barteru wielostronnego — jak polski „zielony”. Nowatorstwo naszego pomysłu polega na tym, że to gmina byłaby emitentem, byłby to niewymienialny i bezodsetkowy środek płatniczy — waluta społeczna, nie prywatna jak „zielony”. Jedynym jej zabezpieczeniem byłby parytet gospodarczy, czyli tzw. rezerwy bezkosztowe, np. niesprzedane pokoje hotelowe czy nadgodziny pracy fryzjera. Dużą zaletą tej koncepcji jest odporność takiej waluty lokalnej na międzynarodowe kryzysy gospodarcze. Ten niewymienialny środek płatniczy byłby całkowicie niezależny od międzynarodowych rynków finansowych — opowiada Izabela Litwin, ekonomistka z fundacji. Taka waluta byłaby zwolniona z lokalnych podatków, np. do nieruchomości, co zachęciłoby do korzystania z niej przedsiębiorców. Miałaby tez być zwolniona z podatków krajowych — VAT i dochodowego. A samorząd decydowałby o podatkach transakcyjnych na swoim terenie. — Aby to było możliwe, musielibyśmy utworzyć w Otwocku specjalną strefę ekonomiczną — mówi Izabela Litwin. Są jednak wątpliwości co do takich rozwiązań prawnych. — Taki pomysł to byłaby rewelacja, ale jest to nierealne na podstawie polskiego prawa.

Na przeszkodzie może stanąć konstytucja, która daje wyłączne prawo emisji papierowego pieniądza NBP, a poza tym przekonanie ludzi do takiego środka płatniczego to dziś nie lada wyzwanie — mówi Filip Prokop. — Takie rozwiązanie jest całkowicie zgodne z konstytucją, bo w przeciwieństwie do złotego lokalna waluta nie podlegałaby obowiązkowi przyjęcia w niej zapłaty. Z naszych ekspertyz prawnych, przygotowanych przez Uczelnię Vistula dzięki funduszom unijnym, wynika, że polskie prawo pozwala na proponowane przez nas rozwiązania. Potrzebna jest tylko wola polityczna — twierdzi jednak Izabela Litwin. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Lokalny pieniądz na łasce prawa